Do prawdziwej tragedii doszło w piątek w sosnowieckim domu dziecka. W niewyjaśnionych okolicznościach zmarł 11-letni podopieczny tej placówki. Nadal nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci.
Okoliczności śmierci 11-letniego chłopca w domu dziecka w Sosnowcu (Śląskie) wyjaśnia tamtejsza policja i prokuratura – poinformowała w sobotę rzeczniczka sosnowieckiej policji podkomisarz Sonia Kepper.
CZYTAJ TAKŻE Tragedia nad wodą!
Na razie wiadomo jedynie, że chłopiec w piątek po południu nagle zasłabł. Mimo podjętej reanimacji – najpierw przez pracowników ośrodka, a potem przez ratowników pogotowia – nie udało się go uratować. Prokuratura zleciła już sekcję zwłok, by określić dokładnie przyczynę śmierci dziecka. Jak donosi Dziennik Zachodni, chłopiec mógł zadławić się klockiem.
(PAP)/własne