Zbliżające się wybory prezydenckie to czas intensywnych przygotowań i kampanii wyborczych, które potrafią wywołać naprawdę spore emocje. Niestety, niektórzy nie wytrzymują napięcia i zaczynają działać w sposób nie do końca przemyślany. Takie zdarzenie miało miejsce w Tarnowskich Górach, gdzie jeden z mieszkańców najwyraźniej uznał, że baner wyborczy to nie tylko materiał promujący kandydata, ale i doskonały obiekt do zerwania.
Do incydentu doszło w piątek po godzinie 23.00 na ulicy Dąbrowskiego w Tarnowskich Górach, gdzie grupa mężczyzn przechodziła obok posesji, na której znajdował się baner wyborczy. Jeden z nich, niezadowolony z obecności plakatu, postanowił go zerwać, uszkadzając przy tym materiał. Dzięki nagraniom z kamer monitoringu, policjanci szybko ustalili sprawcę.
18-letni tarnogórzanin zgłosił się dobrowolnie na komisariat, gdzie przyznał się do winy. Teraz sprawa trafi do sądu, który zdecyduje, czy jego "reakcja na napięcie wyborcze" zasługuje na karę grzywny czy areszt.
To niestety nie jedyny przypadek zniszczenia materiałów wyborczych. Dlatego też tarnogórscy mundurowi prowadzą obecnie szereg czynności, mających na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców pozostałych zniszczeń na terenie powiatu
Przypominamy:
art. 67 Kodeksu Wykroczeń
§ 1. Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie, afisz lub plakat wystawiony publicznie przez instytucję artystyczną, rozrywkową lub sportową albo w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, afiszem lub plakatem, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
Umyślne zniszczenie baneru, może dodatkowo wyczerpać znamiona przestępstwa zniszczenia mienia, gdy wartość strat przekroczy 800 zł. Sprawcy może grozić wtedy nawet do 5 lat więzienia.