W Gliwicach stoczył swoją ostatnią walkę. Został przywieziony do Katowic, żeby usłyszeć zarzuty. Groziło mu, że spędzi miesiące za kratami. Sąd nie zgodził się na areszt.
Katowicki sąd rejonowy nie uwzględnił wniosku o aresztowanie Mameda K., któremu prokuratura przedstawiła 11 zarzutów.
- Sąd uznał, że dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, ale materiał dowodowy jest już zgromadzony w takim stopniu, że nie ma obawy matactwa i przeprowadzenie dalszych czynności w postępowaniu nie wymaga stosowania takiego środka zapobiegawczego – powiedział naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla.
Mamed K. został zatrzymany we wtorek pod Olsztynem. W środę w katowickim wydziale PK usłyszał 11 zarzutów, dotyczących paserstwa samochodów, a także zlecenia podpalenia samochodu oraz naruszenia nietykalności i znieważenia policjantów. Podczas środowego przesłuchania złożył obszerne wyjaśnienia. Śledczy nie ujawniają ich treści. Nie wiadomo, czy przyznaje się do winy.
Zarzuty wobec Mameda K. są częścią obszernego śledztwa dotyczącego wprowadzania w Polsce, w Czechach i na Słowacji fałszywych banknotów euro. W ramach tego postępowania policjanci i prokuratorzy wpadli na trop handlu kradzionymi samochodami. W całym śledztwie jest podejrzanych 8 osób, cztery z nich zostały aresztowane. Jak informuje prokuratura, niewykluczone są dalsze zatrzymania w tej sprawie.
Mamed K. usłyszał zarzuty dotyczące nabywania kradzionych lub przywłaszczonych samochodów pochodzących z Czech. Są wśród nich m.in. luksusowe pojazdy takie jak Porsche Panamera, Range Rover Evoque, BMW M6, BMW serii 7. Łącznie jest to 8 samochodów różnych marek. Podejrzany usłyszał siedem zarzutów paserstwa samochodów oraz jeden zarzut usiłowania paserstwa.
Prokuratura zarzuca także zlecenie podpalenia samochodu, co miało mieć związek z obrotem kradzionymi samochodami rozliczeniami pomiędzy przestępcami. Do znieważania i naruszenia nietykalności mundurowych miało dojść w 2018 r. w Olsztynie przy okazji wykonywania przez nich "zupełnie innych czynności służbowych". (PAP)