Do listy produktów zakazanych dla niepełnoletnich – obok alkoholu i papierosów – dołączyły niedawno także napoje energetyczne. Choć wielu nastolatków wciąż traktuje je jako niewinne „dopalacze energii”, prawo jest jednoznaczne: sprzedaż „energetyków” osobom poniżej 18. roku życia to wykroczenie, za które grozi kara – od mandatu w wysokości 500 złotych, aż po 2000 zł grzywny orzeczonej przez sąd.
Przekonali się o tym boleśnie dwaj 14-letni mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju. Gdy sprzedawczyni odmówiła im sprzedaży napojów energetycznych, widząc, że są niepełnoletni, nastolatkowie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Zamiast opuścić sklep – dopuścili się kradzieży. Do koszyka trafiły nie tylko „energetyki”, ale też gumy i baton. Z pozoru drobna „akcja”, jednak zakończyła się błyskawiczną interwencją ochroniarza, który ujął chłopców jeszcze przy wyjściu. Wezwani na miejsce policjanci przekazali ich pod opiekę rodziców. O ich dalszym losie zadecyduje teraz Sąd Rodzinny.
To zdarzenie to nie tylko lekcja z zakresu prawa, ale też przypomnienie o poważnym zagrożeniu dla zdrowia młodzieży. Napoje energetyczne mogą powodować zaburzenia snu, nadpobudliwość, trudności z koncentracją, a w skrajnych przypadkach – także powikłania kardiologiczne. Co więcej, ich regularne spożywanie bywa początkiem uzależnienia.
Policja apeluje: sprzedawcy – przestrzegajcie przepisów. Rodzice i opiekunowie – sprawdzajcie, co piją Wasze dzieci.