Wojewoda Śląski Marek Wójcik zapowiedział w Radiu Katowice uruchomienie specjalnego funduszu na zadania związane z bezpieczeństwem, który ma ruszyć już w przyszłym miesiącu. Jak podkreślił, w przypadku województwa śląskiego chodzi o kwotę rzędu kilkuset milionów złotych. Wojewoda odniósł się także do krytyki rejestru schronów, przyznając, że wiele z nich nie istnieje lub nie nadaje się do użytku, dlatego planowana jest ich kompleksowa inwentaryzacja.
– Poprosiłem samorządowców, żeby rzeczywiście wysyłali priorytety, które chcieliby zrealizować w tym i przyszłym roku – mówił w Radiu Katowice wojewoda śląski Marek Wójcik zapytany, czy ma już od samorządów listę inwestycji i potrzeb w zakresie bezpieczeństwa.
– Po wejściu w życie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, w przyszłym miesiącu powinien zostać uruchomiony specjalny fundusz, z którego będziemy realizowali różnego rodzaju zadania – dodaje gość rozgłośni szacując, że w przypadku województwa śląskiego "mówimy o kilkuset milionach złotych".
– To będzie fundusz ogólnopolski, natomiast będzie miał alokację na poszczególne regiony. Poczekam na oficjalny dokument, ale w przypadku województwa śląskiego mówimy o kilkuset milionach złotych. To naprawdę spory zastrzyk – zapewnia Marek Wójcik w rozmowie z Marcinem Zasadą.
Gość Radia Katowice podkreśla, że w kwestiach obronności "nie chcemy tracić czasu".
– Rozpoczynamy te wydatki w trakcie roku budżetowego, co oznacza że pewnie trudniej będzie przygotować inwestycje i zamknąć je do końca roku. Przede wszystkim to jest czas na różnego rodzaju zakupy sprzętu, który jest potrzebny w sytuacjach kryzysowych – uważa wojewoda śląski. – Tak na logikę, jeśli mamy kilkaset milionów rozliczyć do końca roku, to jeśli zostanie nam kilka miesięcy, a nie pełny rok budżetowy, musimy skupić się przede wszystkim na zakupach, dokumentacji technicznej do różnego rodzaju obiektów budowanych w następnych latach – dodaje Marek Wójcik.
Gość Radia Katowice zwraca uwagę, że program ochrony ludności nie jest przewidziany wyłącznie na rok bieżący i przyszły. Będzie kontynuowany również w następnych latach.
Marek Wójcik został poproszony o komentarz dotyczący krytycznych opinii samorządowców na temat opublikowanego kilka lat temu rejestru schronów. Niektórzy prezydenci miast uważają, że połowy z wymienionych w bazie danych schronów nie ma bądź nie nadają się do użytku.
– Zgadzam się z tą opinią. Jestem bardzo krytyczny wobec tych działań. Przygotowanie tego rejestru schronów było moim zdaniem trochę działaniem pod publikę po wybuchu wojny na Ukrainie – ocenia wojewoda śląski w Radiu Katowice.
– Straż pożarna dokonała inwentaryzacji schronów i różnego rodzaju ukryć, ale pamiętam – bo interesuję się tym tematem – kiedy usłyszałem o aplikacji "Znajdź schron". Postanowiłem sprawdzić w miejscach, w których jestem, czy te schrony fizycznie są. Okazało się, że w pobliżu miejsca gdzie jestem znajduje się miejsce ukrycia, natomiast nikt o tym nie wie. W żaden sposób nie jest oznaczone i nikt sobie z tego nie zdaje sprawy. Z drugiej strony znalazłem schron hermetyczny. Ucieszyłem się, że tego typu rzeczy są gdzieś w remizach OSP. Kiedy zostałem wojewodą, pojechałem na miejsce przy okazji jakiejś uroczystości i poprosiłem druhów OSP, żeby pokazali mi ten schron. Mówią "Panie, jaki schron? Może mamy jakiś składzik na jedzenie, ale nie jest to schron" – mówi Marek Wójcik w rozmowie z Marcinem Zasadą.
Wojewoda śląski zapowiada przystąpienie "do prawdziwej inwentaryzacji".
– Będzie wykonywana przez straż pożarną i nadzór budowlany. Ministerstwo określiło normy, jakie muszą spełniać budowle ochronne. Obiekty, które teraz istnieją, to na przykład schrony przy różnego rodzaju szkołach, takich jak tysiąclatki. Wtedy plan budowy szkół przewidywał budowę schronu pod obiektem. Obiekty, które się nadają do remontu, muszą zostać zmodernizowane. Natomiast systematycznie w nowych obiektach publicznych będą lokalizowane różnego rodzaju schrony. To początek drogi, którą dziś rozpoczynamy – mówi Marek Wójcik w Radiu Katowice.
Zapytany kiedy nastąpi urealnianie rejestru schronów, wojewoda odpowiada:
"Myślę, że to będzie zadanie, które zrealizujemy w tym roku. Musimy stworzyć nową mapę i oznaczyć te obiekty".