NFZ: po śmierci pacjenta szpital zapłaci 300 tysięcy zł kary

Clinic 1807543 340

Redakcja

11 lipca 2019

19 marca tego roku 35-letni mężczyzna trafił z bólem w klatce piersiowej do szpitala w Wodzisławiu Śląskim i spędził – według bliskich – 10 godzin na izbie przyjęć. Wkrótce potem zmarł.Teraz NFZ nałożył na placówkę karę w wysokości 303 tysięcy złotych. Dodatkowo kontrolerzy negatywnie ocenili postępowanie z pacjentem na izbie przyjęć wodzisławskiej placówki.

Jak podkreśliła rzeczniczka śląskiego NFZ, Małgorzata Doros, zakres kontroli obejmował działanie izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim i oddziału chorób wewnętrznych w Rydułtowach w związku z tragicznym wydarzeniem, zakończonym śmiercią pacjenta, 19 marca tego roku.  Okazuje się, że szpital dysponował odpowiednią, zgodną z umową, całodobową opieką lekarską i pielęgniarską. Zapewniał ponadto wymagane zaplecze diagnostyczne. Mimo przyjętych w szpitalu procedur, w tym triażu w izbie przyjęć (segregacji wg stanu pacjentów), nie zachowano, niestety, należytej staranności i konsekwencji działania.

Obowiązujący na izbie triaż miał zastosowanie wyłącznie w przypadkach katastrof i masowych wypadków, a nie w pracy bieżącej. NFZ negatywnie ocenił organizację udzielania świadczeń, prowadzenie dokumentacji medycznej i postępowanie z pacjentem w ramach kontroli oddziału chorób wewnętrznych w Rydułtowach. Na skutek błędnej organizacji świadczeń, pacjent, z podejrzeniem zawału mięśnia sercowego,  nie został przewieziony z izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim na oddział chorób wewnętrznych w Rydułtowach. Zgodnie z ustaleniami kontroli Szpital w Rydułtowach dysponował wolnymi łóżkami.”

małgorzata doros, śląski OW NFZ

Szpital został zobowiązany do prawidłowego prowadzenia dokumentacji medycznej oraz realizacji umowy z NFZ z należytą starannością i zgodnie z zapisami umowy i przepisami prawa. Lecznica, korzystając z przysługującego trybu odwoławczego, złożyła zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego, ale Śląski OW NFZ podtrzymał swoje ustalenia. Teraz szpital może jeszcze złożyć zażalenie do Prezesa NFZ.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

W przesłanej PAP informacji dyrektor Powiatowego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim, z siedzibą w Wodzisławiu Śląskim, Dorota Kowalska, po marcowym zdarzeniu Narodowy Fundusz Zdrowia prowadził od 3 kwietnia do 7 maja br. kontrolę w tej placówce. Sprawdzał m.in. funkcjonowanie jej izby przyjęć.

Dyrektor przekazała, że przeważającą część działalności szpitala Fundusz ocenił pozytywnie, jednak w kontekście stwierdzonych nieprawidłowości nałożył na szpital karę umowną.

Według relacji lokalnych mediów, 35-letni Marcin był budowlańcem. 19 marca br. poczuł się źle podczas pracy i wcześniej wrócił do domu. Stamtąd poszedł do przychodni. Po wykonaniu EKG lekarz skierował go do szpitala. Wezwano karetkę, która przewiozła go do izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. Według relacji rodziny mężczyzna przebywał tam przynajmniej 10 godzin. W tym czasie wykonano mu m.in. trzy EKG i kilka badań krwi.

Cytowana przez media rodzina relacjonowała, że późnym popołudniem zapadła decyzja o przewiezieniu pacjenta do Rydułtów, gdzie miały być dwa wolne miejsca na oddziale. Po chwili ambulans zawrócił; okazało się, że nie ma miejsca. Mężczyzna został ponownie przewieziony do izby przyjęć w Wodzisławiu, gdzie był stale monitorowany. Wieczorem trafił do szpitala w Raciborzu. Zmarł nocą, mimo reanimacji

Wkrótce potem wodzisławski szpital informował o udostępnieniu dokumentacji medycznej w tej sprawie badającej ją prokuraturze, Rzecznikowi Praw Pacjenta i NFZ. Na początku kwietnia, po kontroli wewnętrznej, dyscyplinarnie zwolnił też dwóch lekarzy pełniących 19 marca dyżur w szpitalu w Rydułtowach.

Jak przekazała PAP w środę dyrektor wodzisławskiej placówki, w drugiej połowie czerwca br. otrzymała wystąpienie pokontrolne dyrektora śląskiego oddziału NFZ po kontroli w zakresie: zapewnienia 19 marca br. całodobowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w miejscu udzielania świadczeń medycznych, organizacji w tym dniu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w kontrolowanym zakresie i dostępności do nich, a także prawidłowości postępowania i prowadzenia dokumentacji w odniesieniu do pacjenta, który na izbie przyjęć w Wodzisławiu spędził 10 godzin.

"NFZ pozytywnie ocenił: zapewnienie całodobowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej na izbie przyjęć oraz organizację udzielania świadczeń opieki zdrowotnej oraz dostępność do tych świadczeń na izbie przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. NFZ negatywnie ocenił: organizację udzielania świadczeń opieki zdrowotnej oraz dostępność do tych świadczeń na izbie przyjęć oraz oddziale chorób wewnętrznych (…) w szpitalu w Rydułtowach oraz prawidłowość postępowania i prowadzenia dokumentacji w odniesieniu do pacjenta" – wskazała Kowalska.

"Przeważająca część działalności szpitala została oceniona przez NFZ pozytywnie" – podkreśliła jego dyrektor. Jak dodała, NFZ wskazał na potrzebę doprecyzowania obowiązujących w izbie przyjęć procedur, aby pracujący tam personel nie miał wątpliwości, kto ma podejmować decyzje kluczowe i kto ponosi odpowiedzialność co do dalszego postępowania z pacjentem.

NFZ przedstawił też zalecenia pokontrolne: bieżącego aktualizowania danych o potencjale przeznaczonym do realizacji umowy (liczba personelu oraz liczba wolnych łóżek w szpitalu), a także prowadzenie indywidualnej dokumentacji medycznej zgodnie z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

Kowalska wskazała, że dyrekcja szpitala zgłosiła w terminie 7 dni "umotywowane zastrzeżenia" do treści wystąpienia pokontrolnego dyrektora śląskiego oddziału NFZ, kwestionując wysokość nałożonej na placówkę kary umownej. "W ocenie dyrekcji szpitala wysokość nałożonej kary jest zbyt wygórowana" – napisała Kowalska, nie precyzując wysokości kary.

Przekazując na początku kwietnia br. informację o wynikach wewnętrznego postępowania wyjaśniającego, przeprowadzonego w związku ze zdarzeniem z 19 marca, jego przedstawiciele akcentowali, że pacjent od momentu zgłoszenia na izbę przyjęć do czasu przywiezienia do szpitala rejonowego w Raciborzu był pod stałą opieką medyczną. Przeprowadzono diagnostykę, wdrożono leczenie. Postępowanie personelu izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim było prawidłowe.

Szpital stwierdził jedynie uchybienie w postępowaniu lekarzy dyżurnych szpitala w Rydułtowach, którzy odmówili przyjęcia pacjenta do szpitala, tłumacząc się brakiem łóżek, mimo że szpital dysponował wówczas wolnymi łóżkami. W związku z tym dyrekcja szpitala podjęła decyzję o wyciągnięciu konsekwencji dyscyplinarnych wobec lekarzy pełniących wówczas dyżur w Rydułtowach.

We wtorkowej informacji dyrektor Kowalska zaznaczyła, że wciąż nie otrzymała wyników kontroli prowadzonej przez Rzecznika Praw Pacjenta. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3