Nauczyciele powinni być zaszczepieni jako pierwsi? Tak uważa prof. Jemielniak

Injection 5722329 1920 06

Redakcja

7 stycznia 2021

Zdaniem prof. Jemielniaka z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, to nauczyciele powinni być jednymi z pierwszych osób, którzy przyjmą szczepionkę na COVID- 19.

Narodowy Program Szczepień przeciwko koronawirusowi zakłada podział chętnych osób na cztery grupy. W grupie zero znajduje się m.in personel medyczny. 
Nauczyciele i seniorzy znajdują się w grupie pierwszej, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że dojdzie do utworzenia podgrup i to seniorzy będą szczepieni jako pierwsi, ponieważ są grupą największego ryzyka zarażenia COVID-19. Na dodatek już wiadomo, że w Polsce jest za mało szczepionek a organizacja szczepień pozostawia wiele do życzenia. 

"Minister Dworczyk zapowiedział bowiem, że w ramach grupy 1 najpierw zaszczepione zostaną osoby powyżej 60 roku życia, oraz potwierdził, że nauczyciele nie mają szans na zaszczepienie do czerwca. Uważam tę decyzję za błędną." - napisał na swoim blogu prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego.  

"Prawdopodobieństwo zakażenia osób niepracujących, mieszkających samodzielnie i stosujących zasady izolacji jest znikome, natomiast dla nauczycieli — wysokie" - dodał profesor. 

 "W przypadku nauczycieli to prawdopodobieństwo wynika bezpośrednio z liczby zakażonych osób w szkole, a zatem ze skali pandemii." - napisał. 

Drugi powód dla preferencji dla nauczycieli w ramach grupy 1 jest prozaiczny: nauczycieli jest znacznie, znacznie mniej(...). Jest to jednak grupa, od której bardzo zależna jest populacja ponad 6 milionów osób uczących się — zarówno pod względem normalnego funkcjonowania, jak i efektów edukacji - podkreślił profesor z Akademii Leona Koźmińskiego. 

Prof. Dariusz Jemielniak w swojej wypowiedzi zasugerował, że 3 tygodnie dyskomfortu izolacji starszych osób nie są warte uniknięcia wielu miesięcy zapaści w edukacji. Podkreślił również fakt, że nauczycieli wszystkich da się zaszczepić do marca, a wszystkie osoby 60+ będzie ciężko do listopada. Na końcu wpisu na blogu dodał, jak wielki wpływ ma edukacja zdalna na uczniów i ich przyswajanie wiedzy:

W przypadku wymuszonej nauki zdalnej mamy do czynienia ze stratami znacznie trudniej wymiernymi, ale za to także trudniej odwracalnymi: uczniowie nie są przygotowani do tego, aby uczyć się zdalnie. Dotyczy to nawet studentów, którzy ciągle nie opanowali jeszcze w pełni dobrodziejstw technologii. O ile w przypadku studentów mamy jednak do czynienia z osobami dorosłymi, o których możemy uznać, że powinny się przystosować, o tyle w przypadku dzieci i młodzieży wydaje się zwyczajnie nie w porządku, że nieodwracalnie stracą dużą część edukacji w kluczowym momencie życia — bo nie można od nich oczekiwać, że powszechnie poradzą sobie z wyzwaniami nauki całkowicie zdalnej.”

Podsumował prof. Dariusz Jemielniak. 

Źródło: jemielniak.medium.com 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3