Chociaż istnieją osoby transseksualne, które operacyjnie mogą zmienić swoje genitalia, to jednak genetycznie zachowują chromosomy swojej płci urodzenia - powiedział jeden z nauczycieli, informuje PAP. Został za to zawieszony.
Do zdarzenia doszło w publicznej szkole średniej w Alcala de Henares pod Madrytem. Jak donosi PAP, Jesus Luis Barron Lopez za zgodą dyrekcji przeprowadził w pierwszej klasie lekcję z wychowania seksualnego. Podczas zajęć powiedział, że z punktu widzenia biologii istnieją tylko dwie płci, zależne od chromosomów XX i XY. I mimo transpłciowości, nauce nie udało się jeszcze manipulować wspomnianymi chromosomami.
Kilka dni później nauczyciel otrzymał reprymendę od dyrektorki szkoły, która poinformowała o rzekomych skargach rodziców nie zgadzających się z takimi treściami nauczania. Barron Lopez zapewnił, że jest gotów przeprosić, jeżeli zranił czyjeś uczucia, ale jednocześnie powołał się na dowody naukowe - informuje PAP. Jak dodaje agencja, nauczyciel został zawieszony na 6 miesięcy i obniżono mu pensję. Nauczyciel złożył skargę do sądu.
Do podobnej sytuacji doszło w grudniu 2019 roku na Uniwersytecie Śląskim. Podczas wykładu prof. Ewa Budzyńska miała mówić, że dziecko można nazwać dziecko w łonie matki, a rodzina składa się z męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych. Studenci złożyli na panią profesor skargę, zarzucając m.in. krytykę życiowych wyborów kobiet np. w sprawie aborcji. Budzyńska ostatecznie odeszła z UŚ. Aktualnie jej sprawa badana jest przez komisję dyscyplinarną przy Ministrze Edukacji i Nauki.
Własne/PAP