Najdłuższy od lat sezon grzewczy - efekt chłodu i koronawirusa

Thermostat 250556 1920

Redakcja

27 października, 2022

Choć zaczął się czerwiec, połowa mieszkańców woj. śląskiego zaopatrywanych przez spółkę Tauron Ciepło, wciąż nie wyłączyła kaloryferów.

Najdłuższy od lat sezon grzewczy to efekt chłodnego maja, ale także pandemii koronawirusa, z powodu której wiele osób wciąż pracuje i uczy się w domu.

"W poprzednich latach okres grzewczy dla większości klientów Tauron Ciepło kończył się około połowy maja, zaś w wyjątkowych przypadkach pojedynczy klienci decydowali się na przedłużenie ogrzewania do końca maja. Sytuacja trwającego jeszcze w czerwcu sezonu grzewczego dla tak dużej liczby klientów jest wyjątkowa" - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka spółki Tauron Ciepło Małgorzata Kuś.

Z końcem maja połowa z ok. 3,3 tys. odbiorców - głównie spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych - zdecydowała się na wyłączenie kaloryferów, jednak pozostała część nadal korzysta z ogrzewania.

Pomimo dłuższego okresu grzewczego wielkość produkcji ciepła w obecnym sezonie jest na podobnym poziomie jak przed rokiem. Powodem jest cieplejsza zima oraz kolejne inwestycje termomodernizacyjne budynków mieszkalnych, dzięki którym domy potrzebują mniej ciepła.

Czytaj także: MSZ: jest kwestią dni, może tygodni, aż będziemy otwierali granice

Z danych spółki Tauron Wydobycie wynika, że pomimo zimnego maja, średnia temperatura zewnętrzna w kończącym się sezonie grzewczym jest już wyższa i wynosi 6,55 stopnia Celsjusza, wobec 5,8 stopnia w roku ubiegłym.

"Dostawy ciepła są uruchamiane i wstrzymywane w dowolnym terminie, na wniosek klienta – spółdzielni lub zarządcy. W tzw. okresie przejściowym, wiosną i jesienią, dostawy ciepła reguluje automatyka pogodowa, umożliwiająca włączenie i wyłączenie dostarczania ciepła do budynku w zależności od temperatury zewnętrznej" - wyjaśniła Małgorzata Kuś. (PAP)

Foto: tauron.pl

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

5 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 18.3µg/m3 PM2.5: 16.3µg/m3