Blisko 30 jednostek strażackich walczy w czwartek rano z pożarem, który wybuchł w zakładzie przetwórstwa odpadów przemysłowych w Myszkowie (Śląskie). W ogniu stanęła hala recyklingu o wymiarach ok. 40 na 60 metrów. Nikt nie został poszkodowany.
Jak poinformował oficer dyżurny stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w czwartek ok. 5.50. Przed ósmą rano ogień nie był jeszcze opanowany. W wyniku pożaru zawalił się dach płonącej hali.
W akcji gaśniczej uczestniczy kilkudziesięciu strażaków z jednostek zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Pracują w wysokiej temperaturze i warunkach silnego zadymienia - słup dymu znad płonącej hali przy ul. Pułaskiego widoczny jest z daleka.
Zakład Przerobu Odpadów Przemysłowych w Myszkowie, gdzie doszło do pożaru, zajmuje się odzyskiem i recyklingiem odpadów przemysłowych i poużytkowych. Posiada nowoczesną, unikatową w skali kraju linię do pełnego recyklingu zużytych filtrów olejowych, paliwowych i powietrznych oraz sorbentów, czyściw i zaolejonych ubrań roboczych, a także linię technologiczną do odzysku odpadów skórzanych, gumowych, tekstylnych i z tworzyw sztucznych. Może też wytwarzać z opadów paliwa alternatywne.(PAP)