61-letni mężczyzna, mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i pod wpływem alkoholu, wiózł troje dzieci do szkoły. Zatrzymali go policjanci podczas porannej kontroli trzeźwości na ulicy Morgowskiej w Mysłowicach.
Poranne kontrole trzeźwości, przeprowadzone przez mysłowicką drogówkę, ujawniły niepokojący przypadek.
Około godziny 7:35 na ulicy Morgowskiej policjanci zatrzymali do kontroli chevroletta, za którego kierownicą siedział 61-letni mieszkaniec Mysłowic. Na jaw szybko wyszło, że mężczyzna w ogóle nie powinien znaleźć się za kierownicą — miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, wydany przez Sąd Rejonowy w Mysłowicach. Jakby tego było mało, alkomat wykazał 0,4 promila alkoholu w jego organizmie.
Co najbardziej zszokowało funkcjonariuszy, to fakt, że mężczyzna nie jechał sam. W aucie znajdowało się troje dzieci w wieku od 7 do 11 lat, które – zgodnie z jego zapewnieniami – miał tego dnia odwieźć do szkoły na prośbę ich matki.
Na szczęście dzieci zostały szybko przekazane pod opiekę innego członka rodziny. Sprawą nieodpowiedzialnego kierowcy zajmie się teraz sąd.