Mysłowice: już 18 pożarów traw w tym roku!

Straz

Redakcja

20 marca 2020

Już 18 pożarów związanych z nielegalnym wypalaniem traw odnotowali w tym roku strażacy z Mysłowic (Śląskie). Jak akcentują, podpalenia następują w czasie zagrożenia epidemicznego, zajmując ratowników potrzebnych teraz też przy innych zadaniach.

"W związku z tym, że w ostatnich dniach robi się coraz cieplej zaczynają się nowe palące problemy. Niestety w dobie kryzysu związanego z COVID-19 podpalacze też się uaktywniają i wzniecają pożary angażując straż pożarną do dodatkowych działań" - przekazał PAP w piątek rzecznik mysłowickiej straży pożarnej mł. bryg. Wojciech Chojnowski.

Jak podał, na terenie Mysłowic od początku roku do piątku strażacy podjęli 18 interwencji związanych z pożarami traw, z czego 17 było pożarami małymi, a jeden – średnim (o powierzchni 1,5 ha).

"Do działań gaśniczych łącznie zadysponowano 23 samochody ratowniczo – gaśnicze oraz 114 strażaków, którzy w tym czasie mogli być potrzebni w innych miejscach w mieście. Pożary te na chwilą obecną spowodowały na terenie Mysłowic spalenie 2,34 hektara łąk i nieużytków rolnych" - wyliczył Chojnowski.

Przypomniał, że 13 marca rozpoczęła się kolejna edycja ogólnopolskiej kampanii społecznej "STOP pożarom traw", mającej zmierzać do zmniejszania liczby pożarów tego typu i podnoszenia świadomości nt. strat wynikających z podpaleń roślinności. Najczęściej podpalenia takie mają miejsce właśnie w marcu i w kwietniu.

"Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy wzrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści dla środowiska" - wskazał Chojnowski.

Strażacy przypominają jednak, że pożary niszczą bezpowrotnie cenną przyrodę. Giną zwierzęta w stanowiskach lęgowych i ważne dla równowagi biologicznej skupiska owadów. Ogień wypala gatunki które np. są źródłem pokarmu dla cennych dla człowieka pszczół.

"Pożary traw to także bardzo duże zagrożenie dla lasów. Z uwagi na znaczne zalesienie niektórych województw, tereny upraw rolniczych i leśnych dość często ze sobą sąsiadują, a czasami wręcz przenikają się. Ogień z nieużytków niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany, które po pożarze odradzają się przez wiele dziesiątek lat" - zobrazował Chojnowski.

Przypomniał też, że podczas pożarów powstaje duże zadymienie, groźne dla osób przebywających w pobliżu i zmniejszające widoczność na drogach, co może prowadzić do kolizji i wypadków. Pożary nieraz podchodzą do domów, czasem obejmują też dzikie wysypiska śmieci, które paląc się uwalniają do powietrza niekontrolowane ilości trujących substancji.

Wypalanie traw jest w Polsce zabronione. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki itp., podlega karze aresztu albo grzywny. Zgodnie z ustawą o lasach, za wypalanie wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych grozi kara aresztu, nagany lub grzywny do 5 tys. zł. Zgodnie z Kodeksem karnym, za spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowi w postaci pożaru grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Od 1 stycznia do 5 maja 2019 r. na terenie woj. śląskiego Państwowa Straż Pożarna odnotowała blisko 3,8 tys. pożarów traw i nieużytków rolnych o łącznej powierzchni ponad 1,2 tys. ha. Najwięcej pożarów było w powiecie częstochowskim i samej Częstochowie - około 900. W ich skutek trzy osoby poniosły śmierć, a trzy odniosły obrażenia. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3