Musimy przygotować się na falę uchodźców

Screen twitter2
Kastelik

Szymon Kastelik

25 lutego, 2022

To już pewna. Potężna fala uchodźców napływa z Ukrainy do Polski. Oczywiście chcemy im pomóc, tylko czy nie skończy się to źle dla nas samych?

Od czwartku trwa wojna w Ukrainie. Putin napadł na naszego wschodniego sąsiada. Dlatego nic dziwnego, że wielu Ukraińców chce uciec i ratować swoje życie. Już w czwartkowy poranek cały Kijów był zakorkowany. Wszyscy wyruszyli na zachód, a dokładnie do Polski. Granica polsko-ukraińska w czwartkowy wieczór była już zablokowana. Po polskiej stronie rozstawiane są namioty rejestracyjne. Polskie samorządy deklarują chęć przyjęcia uchodźców. W województwie śląskim to m.in. Katowice, Bytom, Sosnowiec czy Częstochowa. 

Wieczorem władze Ukrainy ogłosiły pełną mobilizację i zakazały wyjazdu z kraju zdrowym i dorosłym mężczyznom do 60 roku życia. To nie oznacza jednak, że zmniejszy się liczba potencjalnych uchodźców. Wręcz przeciwnie. Czym Rosja będzie napierać bardziej, tym kobiety i dzieci będą zmuszone do ucieczki.

- Obecne działania zgodne są ze scenariuszem z mojego komentarza z ubiegłego tygodnia: minimalizowanie ryzyka dla wojsk rosyjskich, wkraczanie głównie tam, gdzie można liczyć na prorosyjskie nastawienie ludności, ataki na infrastrukturę, powodujące, że wojna będzie bardzo dotkliwa dla cywilów. Tym samym musimy spodziewać się uchodźców, którzy w pierwszej kolejności trafią właśnie do Polski. To jest nieuniknione - komentuje Piotr Dymiński, politolog,

- Rosja nie prowadzi wojny "na pełną skalę", ani nie wyglada to na dążenie do całkowitego podboju (siły są zbyt małe, a ataki za mało agresywne). Równocześnie cały czas Putin ma możliwość eskalowania i deskalowania ataku, w zależnosci od sytuacji międzynarodowej. Spodziewam się wstrzymania ognia i zawarcia pokoju, w zamian za odstąpienie od sankcji i ustępstwa wobec Rosji - dodaje Dymiński.

Dla Polski nagłe przybycie tysięcy Ukraińców może zachwiać system administracji publicznej, a w dalszej kolejności rynek pracy i szkolnictwo. Mimo olbrzymiej chęci pomocy, Polska bez wsparcia Unii Europejskiej może popaść jeszcze w głębszy kryzys społeczno-ekonomiczny. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 18.1µg/m3 PM2.5: 16.8µg/m3