„Polska piłka klubowa czeka na swój czas” - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty na stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu.
Premier wspominał na stadionie półfinałową (z AS Roma) i finałową (z Manchesterem City) batalię Górnika Zabrze w Pucharze Zdobywców Pucharów w 1970 roku, rozmawiając z ówczesnym bramkarzem zabrzan Hubertem Kostką.
Przypomniał, że po trzecim remisie z Romą o awansie Górnika do finału zadecydowało losowanie. Zabrzanie wybrali zieloną stronę żetonu rzucanego przez sędziego, druga była czerwona.
Kolor czerwony źle się wtedy kojarzył – zauważył Mateusz Morawiecki.
Premier zauważył, że „niestety minęło 50 lat i polska piłka klubowa czeka na swój czas. Żeby nie czekała kolejne dekady, to bardzo mocno inwestujemy w infrastrukturę, w zadaszone boiska. Po to aby nasza młodzież mogła trenować cały rok. Bo to jest przewaga "południowców" Włochów, Francuzów, Hiszpanów, że mogą trenować cały rok. U nas warunki pogodowe jesienią i zimie nie sprzyjają – podsumował.
Zauważył, że „drużyna narodowa już się nam udała”, a kluby – będą inwestowały w obiekty z pomocą państwa polskiego i samorządów.
I doczekamy się, że polskie kluby będą święciły triumfy na europejskich stadionach. Tego życzę wszystkim mieszkańcom Zabrza, Śląska i wszystkim Polakom – zakończył premier.