To nie była spokojna końcówka 2021 roku na polskiej scenie politycznej. Najpierw filmik Donalda Tuska, a w ostatni dzień rok premier Mateusz Morawiecki opublikował swoją odpowiedź.
W czwartek na mediach społecznościowych opublikowano filmik, na którym Donald Tusk zaatakował rząd Mateusza Morawieckiego z powodu podwyżek m.in. cen gazu - Czy wyście powariowali? Przecież ludzie nie przeżyją takich podwyżek. Premierze Morawiecki, pan na pewno nie ma czasu na zabawę sylwestrową. Mamy przygotowaną ustawę gazową, która może te niebezpieczne idiotyzmy zmienić - powiedział Tusk.
W odpowiedzi Mateusz Morawiecki opublikował w Sylwestra odpowiedź na zaczepkę Tuska.,
Szanowny panie przewodniczący, przyznam, że z dużym zaskoczeniem odebrałem pana ostatnią wypowiedź. Powiem nawet więcej, cieszę się, że wreszcie zainteresował się pan losem zwykłych polskich rodzin. Trzeba jednak przyznać, długo przyszło nam na to czekać. Razem z Platformą Obywatelską mieliście na to osiem lat rządów i sześć w opozycji - powiedział Morawiecki w odpowiedzi do filmiku Tuska.
W 2014 roku, dokładnie wtedy, gdy opuszczał pan Polskę, żeby robić karierę w Brukseli, samotna matka dwójki dzieci, o której pan mówił, na minimalnej krajowej nie zarobiłaby na rękę nawet 1250 zł. Nie wspominając o tym, że nie mogła liczyć na takie programy, jak choćby 500 plus, których przecież nie było. Samotna emerytka z Wawra mogła spodziewać się zaledwie 830 zł brutto minimalnej emerytury. Nawet nie chcę mówić, ile z tego zostawało jej na rękę, a jednocześnie dokładnie w tamtym czasie co dziesiąty Polak był bezrobotny. Śmiało można pana nazwać premierem polskiej biedy (...) Rozwiązania systemowe i zabieganie o polską rację stanu już wzięliśmy na siebie. Dzięki działaniom rządów Prawa i Sprawiedliwości już od jutra, od 1 stycznia, w życie wejdzie Polski Ład. Zyska na nim realnie 18 milionów polskich obywateli. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z pewnym przedsiębiorcą, właścicielem polskiej firmy z najwyższej półki. Dzięki Polskiemu Ładowi 90 proc. z jego 8000 pracowników zyska na zmianach podatkowych. Ale to nie wszystko. Kilka dni temu zaczęła działać tarcza antyinflacyjna. Niższe ceny paliwa widzimy już na wszystkich stacjach benzynowych. Od stycznia niższe podatki będą na gaz, ciepło systemowe i prąd. Skorzysta na tym każde gospodarstwo domowe - powiedział aktualny premier i dodał - Śmiało można pana nazwać premierem polskiej biedy.