Trwa kolejne posiedzenie sejmu. Posłowie debatują nad wieloma kwestiami, wśród których nie brakuje także tych dotyczących polskiej gospodarki, która jest nadal w dużej części wstrzymana przez epidemie koronawirusa. W swoim stylu o możliwie najszybsze uwolnienie ludzi z przymusowych urlopów od pracy apelował Grzegorz Braun, poseł Konfederacji.
W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na konieczność podjęcia szybkich decyzji, które mogą być jedynym ratunkiem dla przedsiębiorców tracących płynność finansową oraz ludzi, którzy z niecierpliwością oczekują na dalsze decyzje rządu dotyczące ich miejsc pracy. Poseł użył też dość mocnego porównania zwracając uwagę na odpowiedzialność jaka ciąży na rządzących w tym zakresie.
Jeśli to teraz uczynicie, być może wykręcicie się jakoś sianem, być może nie wszyscy staną przed Trybunałem Stanu, być może pan minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni przy Placu Trzech Krzyży przez lud Warszawy - powiedział Grzegorz Braun, poseł Konfederacji.
Słowa jakie padły z mównicy, zwłaszcza druga część wypowiedzi, wywołały spore poruszenie zarówno u prowdzącej obrady marszałek Witek jak i posłów innych ugrupowań przebywających w sali sejmowej. Grzegorz Braun znany ze swoich nietuzinkowych wystąpień bronił się nawiązaniem do wydarzeń historycznych jakie miały miejsce w naszym kraju. Nie wydaje się jednak, aby ta linia obrony była skuteczna w oczach pozostałych zebranych posłów.