Według Adama Niedzielskiego to szkoły są rozsadnikiem koronawirusa. Wraz z pójściem dzieci do szkół znacznie wzrosła liczba interakcji społecznych - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza
mówił minister zdrowia.
W jego ocenie "lepiej jest wprowadzić drastyczne obostrzenia na 2-3 tygodnie", by wyhamować gwałtowny wzrost liczby zakażeń niż "próbować robić powolne hamowanie".
Musimy hamować coraz gwałtowniej!
podkreślił.
Według szefa MZ nie ma mowy o wypłaszczeniu krzywej zakażeń, ale o spowolnieniu tempa przyrostu liczby zakażeń.
Nawet przejście do trendu liniowego oznacza, że będziemy mieli w przyszłym tygodniu średnią zakażeń powyżej 10 tys.
dodał.
Wg czwartkowych danych resortu zdrowia badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 12 107 osób, zmarło 168 osób. To najwięcej zakażeń i zgonów od początku epidemii. Dotychczas w Polsce potwierdzono 214 686 zakażeń, z czego 4019 osób zmarło.
Premier poinformował w środę, że z uwagi na dużą liczbę powiatów, które kwalifikują się do strefy czerwonej, będzie rekomendował, by cała Polska od soboty była strefą czerwoną. Obecnie w tej strefie są 152 powiaty, w tym 11 miast wojewódzkich. Reszta kraju należy do żółtej strefy.
Foto: facebook.com/MZGOVPL