Minister rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorz Puda spotkał się w środę 9 czerwca z rolnikami w Żarnowcu (powiat zawierciański).
Na początku spotkania głos zabrał jego organizator, Andrzej Miąsko, członek Rady Krajowej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Minister mówił o projekcie nowej ustawy, która miałaby wspierać małe i średnie gospodarstwa rolne. Ustawa o rodzinnych gospodarstwach rolnych, która ma być częścią Polskiego Ładu jest - jak mówił minister - "tak naprawdę usystematyzowaniem wielu problemów i informacji, które udało się zebrać od rolników, związkowców i przedstawicieli różnych branż".
Zwracali oni uwagę na takie elementy, które dotychczas były ważne, ale bardzo często były niedostrzegane, jak chociażby to, że w momencie, kiedy rolnik chce przejść na emeryturę, musi zdawać to gospodarstwo. Oczywiście są tu dwie różne grupy: jedna grupa mówi, że ten zapis trzeba zachować, druga że ten zapis jest przestarzały. Ja uważam, że jest niesprawiedliwością, że ktoś, kto funkcjonuje w mieście, może podejmować pracę i dostawać emeryturę, a rolnik, który ma swoje gospodarstwo, aby otrzymać tę emeryturę, musi zdać swoje gospodarstwo komuś innemu, musi je przekazać. Po prostu jest to niesprawiedliwością
- mówił minister rolnictwa.
Grzegorz Puda podkreślał również, że w zmianach zaproponowanych w ustawie jest mowa np. o podatkach, które są za wysokie lub powinny być zlikwidowane. Jak podkreślał "w tej chwili doprecyzowujemy zapisy projektu ustawy i w tym miesiącu będziemy mogli ją przekazać".