Czy minister rolnictwa Grzegorz Puda pożegna się ze swoim stanowiskiem? Do takich informacji dotarli dziennikarze Onetu.
Minister rolnictwa Grzegorz Puda to jeden z najbliższych współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego. Szef resortu był przez 11 lat radnym w Bielsku-Białej. W 2015 roku uzyskał mandat posła z list Prawa i Sprawiedliwości. Ten sukces powtórzył w 2019 roku.
6 października 2020 roku zastąpił na stanowisku Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Nie był to też przypadek. Według doniesień medialnych, premier Mateusz Morawiecki ufa byłemu radnemu Bielska-Białej. Ponadto Grzegorz Puda z wykształcenia jest zootechnikiem.
Jak donoszą dziennikarze Onetu, Prawo i Sprawiedliwość planuje na wrzesień zmiany w rządzie. Jednym z "ofiar" ma być właśnie Grzegorz Puda. Jarosławowi Kaczyńskiego według Onetu nie podoba się to, że minister rolnictwa nie radzi sobie z AgroUnią i przewodniczącym tej organizacji Michałem Kołodziejczykiem. AgroUnia coraz częściej organizuje protesty rolników i zdobywa rozgłos medialny. Sam Kołodziejczyk (nazywany nowym Lepperem) ma planować start w wyborach parlamentarnych.
Poprzedni minister Krzysztof Ardanowski miał posłuch na wsi i potrafił sobie poradzić z chłopskimi związkowcami. Puda tego nie umie zrobić — mówi w rozmowie z Onetem jeden z członków rządu.
Z informacji Onetu wynika także, że ze swoim stanowiskiem może pożegnać się Michał Dworczyk. Szef Kancelarii Premiera ma zostać zdymisjonowany m.in. za aferę meilową.