W kontekście koronawirusa: "Zaproponowałem kilka poważnych działań: zmniejszenie okresowe wydobycia przy jednoczesnym utrzymaniu potencjału wydobywczego poprzez działania ochronne dla funkcjonujących kopalń oraz przyspieszenie likwidacji części nieprodukcyjnych kopalń będących w strukturach SRK..." - wyjaśnił Gawęda. To miało się nie spodobać nie tylko związkowcom, ale i ministrowi Jackowi Sasinowi.
"Wicepremier, minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin inaczej niż ja widzi przyszłość sektora oraz rolę, jaką powinno pełnić górnictwo węgla kamiennego i brunatnego w czasach największego kryzysu od czasów II wojny światowej. Wicepremier poinformował mnie o swoich zamiarach, przedstawił swoje argumenty i dla mnie w tym momencie ten rozdział został zamknięty, bo w górnictwie jest trochę tak, jak w wojsku i z decyzjami przełożonych się nie dyskutuje" - napisał odwołany wiceminister.
W dramatycznej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa nie wolno dopuścić do osłabienia potencjału wydobywczego oraz zniszczenia infrastruktury zapewniającej dostęp do surowców energetycznych - ocenia b. wiceminister aktywów Adam Gawęda, odwołany niedawno z tego stanowiska. Minister Gawęda chciał także skoszarować pracowników, tak by nie byli narażeni na zarażenie koronawirusem. Przy okazji, zmniejszenie produkcji, oznaczałoby dla sporej części górniczych załóg zmniejszenie płac.
W miniony piątek premier Mateusz Morawiecki odwołał wiceszefa Ministerstwa Aktywów Państwowych Adama Gawędę, odpowiedzialnego w rządzie za sektor węglowy. Ten śląski poseł, a w poprzedniej kadencji senator PiS, był także pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. Przyczyn jego odwołania nie podano. Gawęda odniósł się do nich we wtorkowym oświadczeniu.
W kwietniu - jak poinformował Gawęda - zamierzał on przedstawić nowy plan dla górnictwa, wraz ze stworzeniem koncernu energetyczno-paliwowego w postaci narodowych rezerw energii. Instytucją koordynującą opracowanie programu byłby Główny Instytut Górnictwa a jego partnerami: Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla, Politechnika Śląska, Akademia Górniczo-Hutnicza oraz czołowa światowa firma konsultingowa.
Zdaniem Gawędy, wobec kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa, "trzeba ze zdwojoną siłą szukać rozwiązań pozwalających na przetrwanie tego trudnego okresu".
"Chciałem, aby w tych kryzysowych czasach stworzyć dla górnictwa takie warunki, aby po kryzysie mogło być filarem narodowej gospodarki. Takie przekonanie leży także u podstaw działań antykryzysowych dla Polski, jakie realizuje premier Mateusz Morawiecki" - zapewnił Gawęda, zapewniając środowisko górnicze, że "nie stchórzył" oraz nie zrezygnował z dążenia do naprawy górnictwa i stworzenia warunków do jego stabilnego funkcjonowania.
B. wiceminister podziękował wszystkim "za zrozumienie, ofiarność, górniczą solidarność i stosowanie się do wszelkich poleceń" w dobie zagrożenia koronawirusem. "Będę dalej ciężko pracował na rzecz Polski i Śląska! Całe moje życie związałem z górnictwem oraz z moją małą, śląską ojczyzną i nadal będę im służył swoją wiedzą i doświadczeniem. Nie wyobrażam sobie innego życia" - zakończył Adam Gawęda, który pozostaje posłem PiS.(PAP)