Nie będzie rewolucji w szkolnictwie; będzie ewolucja i dialog - zapewnił w środę minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Zapowiedział też, że z podręczników szkolnych zostaną usunięte niektóre treści.
Prof. Czarnek był pytany w TVP o cele ministerstwa pod jego kierownictwem. Jak wskazał zależy mu na "spowodowaniu, aby ciągłość edukacji od przedszkola do uniwersytetu była płynna". Brakowało niekiedy współpracy między szkolnictwem wyższym a szkolnictwem średnim i podstawowym. (...) Musimy doprowadzić do sytuacji pewnej kompatybilności, ciągłości procesu edukacyjnego. Od szkół podstawowych po uniwersytety" - zaznaczył.
Szef MEN powiedział też, że treści przekazywane w szkołach powinny dotyczyć "tego z czego Polacy są i powinni być dumni".
Minister poinformował też, że resort edukacji "zaczyna pochylać się nad przeglądem podstaw programowych". "Te podstawy zostały opracowane gruntownie kiedy ministrem była pani Anna Zalewska, za co ogromnie dziękujemy, ale należy jeszcze raz pochylić się nad tym" - dodał.
Zaznaczył, że niektóre środowiska zgłaszają zasadne - jego zdaniem - uwagi, że materiał w szkołach jest zbyt obszerny.
Minister zapewniał, że resort będzie przeprowadzać zapowiadane reformy w sposób ewolucyjny nie rewolucyjny.
Wyraził nadzieję, że uczniowie zapamiętają go jako ministra, "który doprowadził do tego, że nauczanie w szkołach jest jeszcze bardziej efektywne, a jednocześnie powoduje, że na koniec edukacji szkolnej będzie można zdać egzaminy przy pomocy wiedzy, która posiądzie się w szkole, a nie na korepetycjach płatnych dodatkowo".(PAP)