Miliony w drogą energię

Linie energetyczne pomaranczowe niebo prad elektryczny 1324955
Article

Jarosław Adamski

29 kwietnia 2019

Ceny prądu topią inwestycje. Ministerstwo nie pomaga samorządom.

Zwykły Kowalski nie odczuł radykalnego wzrostu cen za energię w tym roku, dzięki specjalnej ustawie przyjętej przez Sejm. Niestety firmy i gminy na wsparcie budżetu liczyć, na razie przynajmniej, nie mogą. Czekają na specjalne rozporządzenie do ustawy. Muszą za to liczyć, o ile więcej będą musiały zapłacić.

Wzrosty cen o blisko 70 procent dla np. Sosnowca oznaczają wydatki o 7 mln złotych wyższe niż w ubiegłym roku. Pomóc miało rozporządzenie Ministerstwa Energii, dzięki któremu dostawcy prądu nie podniosą cen dla gmin, w zamian otrzymując specjalne dotacje z budżetu państwa.

Tyle, że na takie rozwiązanie nie zgadza się Komisja Europejska, traktując to jako niedozwoloną pomoc publiczną. Rozmowy pomiędzy ministerstwem a Brukselą trwają, a miasta wyjścia nie mają . Płacić trzeba. Zwłaszcza po tym, jak wzrosły ceny węgla, a przede wszystkim uprawnień CO2, które firmy energetyczne muszą wykupić, by działać na rynku.

Dzisiaj nie ma żadnej daty, która mówiłaby, do kiedy ministerstwo ma przygotować wszystkie regulacje określające, co samorządy mają zrobić, gdy mają wyższe ceny prądu. Liczymy więc, że ministerstwo i pan premier dotrzymają słowa dotyczącego cen energii elektrycznej i te ceny będą na poziomie z 30 czerwca 2018 r. Dziś już nie czekamy na wyższe rachunki, tylko dostajemy i płacimy rachunki o ok. 50-60 proc. wyższe, które tak naprawdę płacą mieszkańcy ”
Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca

Jak podkreśla prezydent Sosnowca – Z jednej strony inwestujemy w coraz tańsze źródła energii, z drugiej płacimy coraz więcej. Efekt jest taki, że musimy ciąć inwestycje, szukając środków na coraz wyższe rachunki za prąd.

Efekt? Włodarze miast zastanawiają się, kiedy i gdzie wcześniej wyłączyć prąd. I z czego w tym roku zrezygnować lub ograniczyć.

Kłopoty miast to niestety także ich sama wina. Z wyższymi cenami dyskutować się nie da. Ale część gmin niewiele robi, by zapotrzebowanie na energię zmniejszyć. Miasta bardzo często nie wchodzą w klastry energii, nie łączą swoich sił z instytucjami, ale też prywatnymi podmiotami, by taniej zamawiać energię. Nie korzystają z ledów na ulicach, ani programów pomocowych z pieniędzy unijnych. A jak korzystają, to z efektem takim jak w Sosnowcu.

Choć z drugiej strony Śląsko-Zagłębiowska Metropolia, która organizowała wspólny przetarg dla 73 członków grupy, skupiających 289 jednostek z miast należących do metropolii z jednego z przetargów musiała się wycofać. Po tym jak szalejące ceny sprawiły, że część jednostek postanowiła na własną rękę negocjować ceny z dostawcami prądu. Zdecydowano też, by przetarg nie dotyczył dwóch kolejnych lat, a jedynie 2019 roku.

Ostatecznie zamiast 150, jak planowano, członkowie grupy wydadzą na energię 192 mln złotych. Ogromna różnica. Za którą płacimy wszyscy.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3