Mikołowski "Fish Park" Rybołówka to jedno z najpopularniejszych miejsc w okolicy, w którym mieszkańcy powiatu i nie tylko często spędzają czas wolny. Wcześniej można było tam przyjechać i odpocząć za darmo. Jednak teraz za wstęp do Rybołówki trzeba będzie zapłacić 25 złotych.
Kompleks "Rybołówka" w Mikołowie zyskał "sławę" w pierwszym miesiącu obowiązywania obostrzeń. W kwietniu ub. roku do sieci trafiło nagranie wideo z kontroli policji. Funkcjonariusze przyjechali na kontrolę nad staw Rybołówka i do pobliskiego "fish parku" który jest popularnym miejscem nie tylko wśród mieszkańców Mikołowa, ale również przyjezdnych z sąsiednich miejscowości. Nad tym małym zbiornikiem wodnym można łowić ryby, dobrze zjeść lub po prostu odpocząć. Jednak na początku kwietnia nadal obowiązywały surowe rygory dot. zagrożenia epidemiologicznego. Policjanci sprawdzali, czy wszyscy obecni wówczas nad stawem są klientami restauracji, czy po prostu łamią obowiązujące wówczas zasady.
Kontrola funkcjonariuszy spotkała się z krytyką. Wielu internautów twierdziło, że była niepotrzebna i niezgodna z prawem.
We wrześniu przy wejściu na teren "fish parku" umieszczona została specyficzna tablica informacyjna. W dosyć dosadny sposób informowała, że wszyscy w Rybołówce są świadomi "jak wielkim oszustwem jest tak zwana pandemia COVID-19". Na tablicy mogliśmy wyczytać, że na terenie parku obowiązuje zakaz zwracania komuś uwagi na brak jakiegokolwiek zakrycia twarzy.
Teraz właściciele kompleksu znów musieli zmierzyć się z krytyką, ale w tym przypadku raczej nieuzasadnioną. Wszystko zaczęło się 1 czerwca, kiedy to Fish Park zorganizował Dzień Dziecka. Do Rybołówki zjechał olbrzymi tłum, którego nie udało się właścicielom opanować. Po wszystkim przeprosili wszystkich tych, którzy nie mogli skorzystać z atrakcji. Ale to nie wszystko. Z relacji Rybołówki wynika, że wielu gości przyjechało z własnym jedzeniem i piciem, po czym zostawiło górę śmieci, nie korzystając w ogóle z miejscowej restauracji, dzięki której kompleks zarabia.
Przestało mieć to jakikolwiek sens bo potężne ilości śmieci, zawalone parkingi, okrutnie wkurzeni na nas nasi sąsiedzi, oraz Wasze negatywne komentarze na temat ilości ludzi to już wszystko zbyt wiele - informuje mikołowska Rybołówka.
Dlatego od jutra wprowadzamy opłatę za wstęp do Rybołówki (poza wejściem do sklepu). Każdy (bez wyjątku, że dziecko ma urodziny, że ktoś ma 100lat, że tylko na chwilę czy cokolwiek innego) płaci 25zł. Jednak pieniądze te będą mogły być (choć nie muszą, zależy od Was) w całości rozliczone w smażalni lub kawiarni. Kupujecie coś w kawiarni lub smażalni i płacicie ,,biletem wstępu, - dodaje Fish Park Rybołówka w Mikołowie.
Wydaje się, że to dobre rozwiązanie, ponieważ de facto każdy może skorzystać za darmo z gastronomii. Ale nie wszyscy są zadowoleni z takiego rozwiązania.
Oj niestety, miejsce piękne, ale wydać 100zl za 4 osoby trochę dużo. Zazwyczaj przyjeżdżając do Was coś się kupiło, chociaż czasami miło było zwyczajnie pospacerować, a taką kwotę za spacer płacić trochę nie bardzo. Szkoda - czytamy w jednym z komentarzy.
Tym oto sposobem straciliście sporo osób bo ja z rodzinką musiałabym zapłacić 75 zł mój 3 letni syn zje ewentualnie frytki mąż ryby nie jada a ja za resztę nie przejem. Generalnie wpadaliśmy tam większą grupą na spacer na piwo i do zwierząt syn na plac zabaw. Szkoda. Ale. My już nie zawitamy a byliśmy baaaaaatdzo często - komentuje pani Agnieszka (pisownia oryginalna).