Do tragedii doszło dziś rano na Dańdówce w Sosnowcu. Idący ulica 11-listopada nagle zasłabł. Większość przechodzących w ogóle nie zareagowała. Dopiero jedna z osób rozpoczęła reanimację. Wezwano tez pogotowie, niestety ratownikom nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Mężczyzna nie żyje. O sprawie napisała eska.pl.
Według informacji świadków mężczyźnie nikt nie pomógł.
Informację o zdarzeniu potwierdza sosnowiecka policja.
Czytaj także: Prof. Zembala wraca na oddział, by ratować chorych
Ktoś z przechodniów usiłował zatrzymać jadące auta. Nikt się nie zatrzymał. Sprawę wyjaśnia teraz sosnowiecka policja.