Tzw. Piątka Kaczyńskiego zakłada wsparcie dla samorządów przywracających połączenia PKS na terenie swoich gmin. Tyle, że miasta metropolii przekazały te uprawnienia na rzecz GZM. Metropolia także nie będzie się mogła starać o te środki, bo Sejm pozbawił ją takiej możliwości.
Apel do rządu o uwzględnienie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) w ustawie o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych przyjęły wczoraj tworzące Metropolię samorządy.
Ustawę Sejm przyjął w czwartek, wcześniej odrzucając wszystkie poprawki opozycji i wnioski mniejszości do ustawy. Dzięki nowym rozwiązaniom mają być przywracane zlikwidowane połączenia w małych miejscowościach, co ma przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu.
Jak przypomniano w tekście apelu, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, działając w interesie 41 miast i gmin zamieszkanych przez 2,3 mln mieszkańców, powołała z dniem 1 stycznia 2019 r. Zarząd Transportu Metropolitalnego. Ten nowy organizator transportu, który zastąpił działające wcześniej na obszarze Metropolii trzy związki komunikacyjne powstał, aby poprawić jakość komunikacji miejskiej na obszarze Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego.
„Planowanie, koordynacja i rozwój transportu publicznego jest jednym z podstawowych zadań Metropolii. To także jeden z kluczowych obszarów działań Metropolii, której celem jest podnoszenie jakości życia jej mieszkańców, m.in. właśnie poprzez lepszy dostęp do usług transportu publicznego” - napisali samorządowcy z GZM.
Zdaniem posła Jerzego Polaczka z PiS każde z miast będzie się mogło starać o środki na transport. Posłowie opozycji mówią, że jest odwrotnie. Każde z miast metropolii oddało zarządzanie transportem Metropolii właśnie. W efekcie samodzielnie nie będzie mogło o takie środki zabiegać.
Uchwalony przez Sejm projekt wprost wyłącza związek metropolitalny z grona podmiotów, które mogą ubiegać się o dofinansowanie do przewozów.”
mówi poseł Marek Wójcik (PO)
Wójcik przypomniał, że obszar GZM zamieszkuje połowa ludności woj. śląskiego, a część gmin Metropolii jest oddalona od jej głównych miast, jak Bojszowy czy Siewierz. Oszacował – biorąc pod uwagę przeznaczone na program kwoty – że woj. śląskie w związku z wykluczeniem z ustawy straci szansę na kilkadziesiąt milionów złotych rocznie.
Na Śląsku nie będzie piątki Kaczyńskiego, będzie co najwyżej czwórka, bo sztandarowa obietnica PiS nie obejmie znacznej części regionu” - mówił Wójcik. Zaznaczył, że jedna ze zgłoszonych przez opozycję poprawek zmieniała tę sytuację. Przestrzegł, że nieuwzględnienie Metropolii w rządowym programie „to bardzo groźny precedens, który w przyszłości może prowadzić do tego, że Metropolia będzie wykluczona z innych rządowych projektów.”
mówi wójcik
(PAP)