Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, m.in. powodując zagrożenie w czasie epidemii, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem - przekazała w komunikacie rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska.
Mamy sygnały, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach. Naszym obowiązkiem jest natychmiastowa reakcja na takie informacje
napisała w komunikacie przesłanym PAP w nocy z poniedziałku na wtorek rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska.
Jak dodała, "zgodnie z zapowiedzią poprosiliśmy kuratorów oświaty o sprawdzenie czy takie sytuacje miały miejsce w ich regionie i jaka była na nie reakcja dyrektorów szkół".
Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem. Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób
przekazała Ostrowska.
Kuratorzy w wielu województwach apelują, a niektórzy wręcz straszą konsekwencjami dla nauczycieli, którzy wzięli udział w protestach.
Jakakolwiek forma agitacji politycznej na terenie szkoły lub placówki jest niedopuszczalna
napisał w komunikacie do dyrektorów szkół w Wielkopolsce Robert Gaweł, tamtejszy kurator oświaty.
W komunikacie śląskiego kuratorium oświaty czytamy
W ostatnich dniach, pomimo obowiązujących w związku z pandemią zakazów zgromadzeń, odbywają się demonstracje, którym często towarzyszą zachowania agresywne, wulgarne, a nawet dochodzi do profanacji symboli narodowych i religijnych. Niestety, świadkami takich zachowań są także dzieci i młodzież uczestniczący w tych zgromadzeniach, narażając zdrowie i życie własne, swoich rodziców, dziadków.
Kierując się troską o bezpieczeństwo fizyczne, emocjonalne i psychiczne dzieci i młodzieży, apeluję do Państwa o podjęcie działań, które uchronią młodych ludzi przed instrumentalnym traktowaniem. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nikt nie ma prawa do świadomego stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia, fizycznego i psychicznego innych.
Apeluję o rozwagę, odpowiedzialność, o zaniechanie agresji i nienarażanie siebie i innych na niewyobrażalne skutki takich zachowań, których konsekwencji dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć.
źródło: PAP