Piotr Żyła w ubiegłą sobotę został mistrzem świata w skokach narciarskich na normalnej skoczni. W najbliższy weekend będzie miał okazję zdobyć kolejne dwa krążki: w konkursie na dużym obiekcie oraz w konkursie drużynowym.
Piotra Żyłę znamy wszyscy. Wielokrotnie był bohaterem memów internetowych. Dlaczego? Otóż Piotr Żyła słynie ze swoich wypowiedzi. Śmiech, żarty i często wspominanie o "oblewaniu zwycięstwa" - to jego znaki rozpoznawcze. Zawsze uśmiechnięty szuka pozytywów, nawet wtedy, gdy zajmie odległe miejsce w zawodach. Doskonale pamiętamy jego słynną wypowiedź o "garbiku" i "fajeczce" - ot to cały Piotrek Żyła.
Jednak nie każdemu podoba się jego zaufanie. Mistrza świata na Twitterze skrytykował były europoseł oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego - dr hab. Marek Migalski. W nawiązaniu do wypowiedzi niemieckiego dziennikarza, zapytał się swoich obserwujących: "Chcielibyście, by wasz dorosły syn tak reagował?".
Niemiecki dziennikarz nazwał Żyłę „klaunem”. A wam jak podoba się jego zachowanie? Uważacie, że tak powinien wypowiadać się mistrz świata? Czym, jeśli nie klaunowaniem, są jego wypowiedzi, chichot, śmianie się ze wszystkiego? Chcielibyście, by wasz dorosły syn tak reagował?”
dr hab. marek migalski na twitterze
Wykładowca akademicki porównał również zachowanie Piotra Żyły go Igi Świątek - Wyobrażacie sobie Igę Świątek, nota bene młodszej od niego o połowę, ryczącą do kamery, gadającą coś bez sensu, zachowującą się tak, jak Żyła? Nie chciałbym, by moje dzieci miały taki wzór i tak postrzegały „mistrzostwo”. Takie reakcje u „niepolaka” też uważalibyście za zabawne? - dodaje politolog na Twitterze.
Wpisy byłego europosła PiS-u i kandydata do Senatu z listy Koalicji Obywatelskiej nie spotkały się z pozytywnym odbiorem. Wielu komentujących zaznacza, że Piotr Żyła jest "sobą" i nic w tym złego. Klasyka, Pan Profesor w pelnej krasie. On po prostu nie chce zeby jego dzeci mialy za wzor smiejacego sie mistrza swiata. Zyla zrezygnuj z medali. W Polsce nie mozna sie smiac i byc soba - komentuje jedna z użytkowniczek Twittera (pisownia oryginalna).
Wicemarszałek Senatu, Gabriela Morawska-Stanecka, również odniosła się do opinii politologa - Piotr Żyła jest sportowcem, jednym z tych, którzy od dzieciństwa trenowali na skoczni i nie tylko. Wtedy kiedy moje dzieci chodziły do LO i na studia; on i jego koledzy utrzymywali niską wagę, od rana do wieczora trenowali, spędzali większość roku poza domem. Nie znasz drogi Marku ogromu ciężkiej pracy- która tylko nielicznym przynosi owoce w postaci medali. Najwytrwalszym. Kosztem życia osobistego ,rodzinnego, nauki itp. Nie wymagam od Piotra Żyły pięknych wypowiedzi - ma mój szacunek i uznanie jako wybitny sportowiec . Ale od osoby z habilitacją i pracownika naukowego, uczącego młodych ludzi wymagam tolerancji dla odmienności i również odrobiny empatii. Czy zbyt wiele? - komentuje przedstawicielka Lewicy.
Media społecznościowe są po to, by wyrażać swoje opinie. Jeśli tego nie rozumiesz i odwołujesz się do mojego statusu pracownika naukowego, to znaczy, że mocno odleciałaś. Politycy nie są od tego, by innych oceniać. To raczej działa w drugą stronę. Miłego dnia i mniej senackiego nadęcia. Oraz dystansu do siebie, wpisów na FB i opinii innych. Czy to zbyt wiele? - odpowiedział Migalski.