Marcin Najman po raz kolejny stoczył pożegnalną walkę. Tym razem na swoich zasadach, ponieważ zorganizował galę MMA-VIP, którą można było obejrzeć na zasadach PPV. Main Eventem wieczoru był właśnie pojedynek Najmana z Taxi Złotówą.
Pochodzący z Częstochowy Marcin Najman ostatnio był związany z federacją FAME MMA, w której stoczył cztery walki. Wcześniej występował m.in. w KSW. Mimo długiej i bogatej kariery w MMA, większość swoich pojedynków przegrał. Potrafili pokonać go zarówno sportowcy, jak i celebryci. Jednak należy oddać Najmanowi to, że jego pojedynek z Mariuszem Pudzianowskim z 2009 roku rozsławił MMA w całej Polsce.
Niestety świat sportu skreślił El Testosterona po listopadowej gali Fame MMA, na której zawalczył z Don Kasjo na zasadach bokserskich. Najman kopnął i przewrócił rywala, za co został zdyskwalifikowany i wyrzucony z organizacji. Miała to być jego pożegnalna walka, ale uznał, że zakończy karierę na własnych zasadach. Dlatego zorganizował galę MMA-VIP, która odbyła się 13 lutego. W walce wieczoru Marcin Najman zmierzył się z Szymonem Wrześniem, znanym wszystkim jako Taxi Złotówa.
W pierwszej rundzie Najman wyglądał dobrze. Prowadził pojedynek i nie pozwolił się przewrócić rywalowi. Jednak w drugiej rundzie lżejszy, szybszy i młodszy Taxi Złotówa zaczął wyprowadzać coraz żwawsze ataki. Po kilku ciosach na korpus i głowę, na twarzy Najmana pojawił się wyraźny grymas bólu, a sędzia przerwał walkę. Tym samym Najman ponownie został pokonany przez totalnego amatora, który jeszcze kilka lat temu ważył aż 160 kilogramów.