Ludzie prezydenta Krupy krytykują formę protestu katowiczan przeciwko CPK

Csm cpkmiko d3794c9643 1
Kastelik

Szymon Kastelik

8 lutego 2022

We wtorek, 8 lutego mieszkańcy Katowic będą protestować przeciwko kolei szybkiej prędkości, której trasa ma przebiegać przez południową część stolicy województwa śląskiego. To kolejny taki protest w naszym regionie. Chcą zablokować DK 81. Formę ich protestu krytykuje środowisko prezydenta Katowic, Marcina Krupy.

Nowa linia kolejowa ma pozwolić pociągom szybkich prędkości na poruszanie się od granicy polsko-czeskiej, przez Katowice do planowanego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Spółka Egis Poland Sp. z o.o. jest odpowiedzialna za projekt linii nr 170 Katowice - granica. Zaproponowano cztery warianty (plus trzy podwarianty), które przecinają Górny Śląsk od Katowic aż do łazisk Rybnickich przy granicy. Każdy z czterech wariantów wiązałby się ze zniszczeniem setek domów, przedsiębiorstw oraz naruszeniem ważnych miejsc przyrodniczych, w tym lasów, stawów czy nawet Śląskiego Ogrodu Botanicznego.

Warianty przewiduje wybudowanie nowej linii kolejowej, która wraz ze strefą buforową i inwestycyjną ma aż 100 metrów szerokości. Przebiegać miałaby przez południowe dzielnice Katowic, powiat mikołowski, powiat rybnicki i sam Rybnik, Żory, powiat wodzisławski i Jastrzębie-Zdrój. 

Władze prawie każdej gminy już od 2020 roku stanowczo protestują przeciw budowie nowej linii kolejowej. Pierwsi byli samorządowcy powiatu mikołowskiego, gdzie każdy z czterech wariantów przewiduje podzielenie powiatu na pół, co może wpłynąć na atrakcyjność tego rejonu dla przyszłych mieszkańców i inwestorów. Samorządowcy wskazują m.in. na zniszczenie przyrody oraz na fakt, że w województwie śląskim działa już gęsta sieć linii kolejowych, która prowadzi do granicy z Czechami. 

Dlatego mieszkańcy postanowili protestować przeciwko szybkiej kolei CPK. W piątek, 28 stycznia protestowali mieszkańcy sołectw Palowic, Szczejkowic i Bełku z Gminy Czerwionka-Leszczyny. Co kilka minut blokowali ruch na DK 81 w Orzeszu. Tą samą formę protestu przyjęli w sobotę 29 stycznia mieszkańcy Mikołowa i powiatu mikołowskiego. Co kilka minut przechodzili przez przejście dla pieszych na DK 81 przy skrzyżowaniu z ul. Lipcową w Mikołowie. Skandowali "Nie dla CPK", "Nie dla szybkich kolei".

Nie pozwolimy na to, żeby zniszczyli nasze domy - mówił jeden z mieszkańców. Inni wskazywali również na możliwą likwidację Śląskiego Ogrodu Botanicznego. 

Teraz swój sprzeciw chcą wyrazić mieszkańcy południowych dzielnic Katowic. Na wtorek, 8 lutego zapowiadają blokowanie ronda w Piotrowicach (skrzyżowanie ul. Kościuszki z Armią Krajową). - Spotkajmy się we wtorek 8 lutego o godz. 17:00 przy ul. Armii Krajowej 60 w Katowicach - czytamy w opisie wydarzenia. Organizatorzy proszą uczestników o zachowanie bezpieczeństwa sanitarnego i przygotowanie kamizelek odblaskowych. Mieszkańcy chcą zablokować DK 81. Taką formę protestu krytykuje katowickie Forum Samorządowe, które związane jest z prezydentem miasta, Marcinem Krupą. 

- W pełni rozumiemy zamiar przeprowadzenia protestu w obronie Mieszkańców południowych dzielnic miasta. Apelujemy jednak, by protest ten nie odbywał się ich właśnie kosztem. Nie karzmy Katowiczan za pomysły decydentów z Warszawy. Forma protestu mająca na celu blokowanie ronda na trasie DK 81 w godzinach szczytu będzie niepotrzebnym utrudnieniem dla powracających z pracy, szkoły, czy odbywających podróż przez to ważne komunikacyjnie miejsce. Takie działanie może się okazać przeciwskuteczne - czytamy w internetowym wpisie klubu radnych "Forum Samorządowe i Marcin Krupa".

- Bardzo prosimy o przeprowadzenie protestu w taki sposób, by nie zakłócał on codziennego funkcjonowania tych, w imieniu których jest organizowany - apelują radni związani z prezydentem Katowic.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3