Dochodzą do nas kolejne wstrząsające obrazy i relacje z miejscowości pod Kijowem, które opuścili rosyjscy żołnierze. Najprawdopodobniej doszło do ludobójstwa na wielką skalę.
Po wycofaniu się rosyjskich wojsk z obwodu kijowskiego, odkrywane są dowody na zbrodnie przeciwko ludności cywilnej. Według władz ukraińskich, w samej Buczy odnaleziono co najmniej 400 ciał ludzi. Jak informuje biuro prokurator generalnej Ukrainy Iryny Wenediktowej, w tamtejszym sanatorium dla dzieci odkryto kolejnych pięć ciał.
- Zbrodnie wojenne w Buczy to wierzchołek góry lodowej, sytuacja w Mariupolu jest znacznie gorsza - powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba w Warszawie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uważa, że do jeszcze większych masakr doszło w innych miejscowościach pod Kijowem, gdzie rosyjscy żołnierze przebywali praktycznie od początku wojny.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać jak mieszkańcy, którym udało się przeżyć, witają ukraińskich żołnierzy ze łzami w oczach. W samej Buczy według strony ukraińskiej, ciała cywili leżały na ulicach, w zbiorowych grobach oraz w mieszkaniach. Część z nich było rozebranych. Najprawdopodobniej Rosjanie dopuścili się również masowych gwałtów na kobietach.
W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że w Ukrainie dochodzi do ludobójstwa i zażądał od pozostałych państw utworzenia międzynarodowej komisji, która zbada dowody na zbrodnie wojenne, do których dopuściły się wojska Władimira Putina.