Poparzone górne drogi oddechowe, na tyle poważnie, że do rannego mężczyzny wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Śmigłowiec zabrał mężczyznę w średnim wieku. Nie wiadomo, co było przyczyną poparzenia. To już drugi przypadek lądowania LPR w Rybniku w odstępie kilku godzin.
Wcześniej LPR lądował, by ratować małego chłopca, który z poważnymi obrażeniami ręki został przetransportowany do szpitala. Chłopiec najprawdopodobniej włożył rękę do maszynki z mięsem.