Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przyznała w wywiadzie dla Wysokich Obcasów, że... straciło wszystko w wymiarze finansowym i zawodowym. Jako członek krajowej rady OSK zarabia "grubo poniżej średniej krajowej".
Marta Lempart została wybrana na Superbohaterkę 2020 wg. Wysokich Obcasów. W majowym wywiadzie dla magazynu przyznała, że nie stać ją na spłatę kredytu za mieszkanie.
Straciłam wszystko, finansowo i zawodowo. Dotychczasową pracę i firmę. Teoretycznie na własne życzenie. Jestem w fatalnej sytuacji finansowej. Mieszkam grzecznościowo u kogoś, kto jest poza Polską – i oczywiście jestem wdzięczna, bo to też pokazuje, ile mam szczęścia. Zarabiam teraz 20 proc. tego, co pięć lat temu - powiedziała Lempart w rozmowie z Wysokimi Obcasami.
Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przyznała też, że podupadła na zdrowiu. Winnymi tej sytuacji są przepracowanie oraz COVID-19.
Finansowo pomaga mi tata, który naprawdę zasłużył już dawno na to, żeby nie musieć ratować córki, która ma lat 42 i w ramach kosztownego hobby ratuje Polskę - stwierdziła Lempart w Wysokich Obcasach.
We wrześniu 2020 roku Marta Lempart uruchomiła internetową zbiórkę pieniędzy na rzecz Strajku Kobiet. Zebrana kwota to w sumie 1 557 905 zł. Cały czas osoby prywatne wspomagają finansowo OSK. Ale jak przyznaje Lempart w Wysokich Obcasach - A i tak są zarzuty, że żyjemy jak pączki w maśle. No nie żyjemy. Ledwo zipiemy.