Tak w studiu S24 mówi wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka. Nie podobają jej się słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która uzna Lewicę, za "nic nie wartą", jeśli zagłosuje za pomysłem PiS w sprawie 30-krotności składki ZUS.
Zdaniem wicemarszałek takie słowa obrażają elektorat trzeciej siły w Sejmie jaką jest Lewica. Ten może przydać się Kidawie-Błońskiej, gdy będzie kandydować na urząd prezydenta RP.
CAŁĄ ROZMOWĘ ZNAJDZIECIE TUTAJ
Było to bardzo nierozważne, co powiedziała. Pani marszałek próbuje wtłoczyć lewicę do kąta i zadać pytanie - za PiSem czy przeciwko?”
mówi Gabriela Morawska-Stanecka
Wg wicemarszałek nie chodzi o negowanie wszystkiego, co jest pomysłem Prawa i Sprawiedliwości. Każdy projekt powinien być indywidualnie oceniany.
Chce podkreślić stanowczo: Lewica nie będzie potępiać wszystkich pomysłów tylko dlatego, że pochodzą od PiS”
dodaje Morawska-Stanecka
Lewica chce, aby parlament przestał być polem walki dwóch sił politycznych dla samej walki. Powinny się tam toczyć dyskusje, których wynikiem ma być dobro obywateli - podkreśla Gabriela Morawska-Stanecka.