Niestety Lewandowski nie przejdzie do historii (przynajmniej w tym roku). W walce o Złotą Piłkę przegrał z Leo Messim.
W poniedziałkowy wieczór w Paryżu odbyła się gala wręczenia nagród w plebiscycie magazynu France Futbol. Najważniejszym wydarzeniem było przyznanie Złotej Piłki - najbardziej prestiżowej indywidualnej nagrody dla piłkarza. Wielu (nie tylko w Polsce) liczyło na to, że nagrodę tę zdobędzie po raz pierwszy Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski był głównym faworytem w 2020 roku, jednak z powodu pandemii odwołano przyznanie tego wyróżnienia.
Emocje były i to nie małe. Najpierw Lewandowski otrzymał nagrodę najlepszego napastnika tego roku. Jednak nie na to cała Polska czekała. W końcu poinformowano o najważniejszym wyniku i.... niestety. Robert Lewandowski w plebiscycie France Futbol na najlepszego piłkarza na świecie zajął "dopiero" drugie miejsce. Z wielką klasą i honorem podziękował za to. Po raz siódmy w karierze Złotą Piłkę zdobył Leo Messi. Argentyńczyk jednak nie zapomniał o Polaku. Podczas swojego przemówienia powiedział - Robert, zasłużyłeś na Złotą Piłkę w 2020 roku. "France Football" powinno ci ją przyznać. Wszyscy wiemy, że ci się to należało, byłeś wtedy zwycięzcą - stwierdził Messi.
Messi w głosowaniu otrzymał w sumie 613 punktów - o 30 więcej niż Lewandowski. Eksperci zauważają, że główny wpływ na taki wynik miał pierwszy triumf Messiego ze swoją reprezentacją (Argentyna wygrała w Copa America, głównie za sprawą świetnej gry swojej gwiazdy). Gdyby Lewandowski uzyskał z Polską lepszy wynik na Mistrzostwach Europy (co najmniej ćwierćfinał) i zdobył kilka goli na turnieju, wówczas to Polak mógłby cieszyć się ze Złotej Piłki.