Leszek Jodliński, startujący w nadchodzących wyborach parlamentarnych z okręgu gliwickiego (ostatnie miejsce) zaprezentował swój materiał wyborczy. Trzeba przyznać, ze niecodzienny i budzący kontrowersje.
W grafice kandydat w przebraniu Supermena... ratuje Śląsk. Chcę pokazać, że jestem specjalistą od rzeczy niemożliwych - twierdzi Jodliński. Podkreśla, że sama koncepcja ma już jedenaście lat, a kolażu jako pierwsza użyła "Gazeta Wyborcza" opisując go jako jednego z bohaterów regionu.
Krzyżyk postawiony przy moim nazwisku będzie szansą na to by rozpocząć zmiany, których Śląsk tak potrzebuje. Na rewitalizację mieszkań w centrach miast (stoją puste i często zdewastowane, a młodzi ludzie nie mają mieszkań i migrują) , rozwój przemysłów i aktywności zawodowej opartej na umiejętnościach, wiedzy. To także programy aktywizacji zawodowej dla grupy 50+ i społecznej aktywności dla seniorów. Poszanowanie dla różnorodności tradycji, języka i tego, że choć mamy różne historie za sobą i różne niesiemy w sobie, to łączy nas Górny Śląsk.”
Leszek Jodliński
Eksperci z zakresu kreowania wizerunku pozostają sceptyczni. Dlaczego?
To się ze sobą po prostu nie zgadza: nobliwa postać śląskiego muzealnictwa, znawca historii regionu nagle ubiera pelerynę i staje się kimś zupełnie innym. Może ten wizerunek pasowałby artyście, ale na pewno nie intelektualiście tej miary.””
dr Bohdan Dzieciuchowicz, specjalista ds. komunikacji i kreowania wizerunku
zdjęcie: Leszek Jodliński/facebook.com