Przeprowadzenie wyborów w trakcie epidemii, tuż przed jej szczytem, jest bardzo dużym zagrożeniem dla społeczeństwa. To świadome narażenie Polaków na zakażenie koronawirusem - mówią przedstawiciele środowiska lekarskiego. Jeżeli, mimo to się one odbędą zapowiadają pozew zbiorowy.
Składamy skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej na zachowanie ministra niegodne lekarza, na okłamywanie społeczeństwa i szerzenie treści medycznie nieprawdziwych, które dezinformują Polaków - poinformowała przedstawicielka środowiska lekarskiego w wywiadzie dla rzeczpospolitej
Swoje zdanie mają także w kwestii wyborów korespondencyjnych. Lekarze podkreślają, że mimo powoływania się przez ministra Szumowskiego na dane z Bawarii, zagrożenie zarażeniem jest znacznie większe niż w przypadku gdy ludzie nadal będą się stosować do obostrzeń obecnie obowiązujących
Rząd, prąc do wyborów, łamie art. 165 kodeksu karnego, generuje ryzyko zwiększenia zgonów świadomie, wbrew zaleceniom lekarzy i badaniom z innych krajów, które popełniły ten błąd - to na ten przepis powołuje się środowisko lekarskie zapowiadając złożenie pozwu zbiorowego.
Jeżeli dojdzie teraz do wyborów, to na pewno lekarze będą składać pozew zbiorowy przeciwko rządowi. Chodzi o to, żebyśmy uniknęli sytuacji, w której dojdzie do niepotrzebnych zachorowań i śmierci ludzi. Rząd powinien skupić się na tym, żeby nie tylko ograniczyć liczbę zachorowań, ale też by zapewnić wreszcie pacjentom dostęp do ochrony zdrowia, a lekarzom dostęp do środków ochronnych - powiedziała Katarzyna Pikulska, lekarz, OZZL, porozumienie Skalpel. (cytat za rp.pl)
Źródło: www.rp.pl
fot. PAP