Gdyby liczyły się indywidualne wyniki, mandaty europosłów rozdane byłyby w zupełnie innej kolejności. Zobacz, jak głosowali mieszkańcy naszego województwa.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego sukces indywidualny nie jest najważniejszy. Jak przyznawane są mandaty? Najpierw liczy się wynik w całym kraju. Jeżeli lista przekroczy 5 proc. poparcia, komitet bierze udział w podziale mandatów. Polska będzie miała 51 przedstawicieli. Do czasu Brexitu. Po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanią, do Brukseli pojedzie dodatkowy europoseł z polskim dowodem. Cała pula rozdzielana jest na 13 okręgów. W województwie śląskim, prawdopodobnie, będziemy mieli siedmiu przedstawicieli.
Kto zdobędzie mandat? Gdyby to zależało to od wyników indywidualnych, lista przedstawiałaby się następująco:
1. Jerzy Buzek (KE) 421 tys. głosów
2. Jadwiga Wiśniewska (PiS) 408,9 tys. głosów
3. Izabela Kloc (PiS) 78,2 tys. głosów
4. Jan Olbrycht (KE) 68,8 tys. głosów
5. Grzegorz Tobiszowski (PiS) 64,9 tys. głosów
6. Łukasz Kohut (Wiosna) 48,7 tys. głosów
7. Marek Balt (KE) 44,9 tys. głosów
8. Stanisław Szwed (PiS) 37,6 tys. głosów
9. Bolesław Piecha (PiS) 35 tys. głosów
10. Jacek Wilk (Konfederacja) 34,4 tys. głosów
Przy takim układzie, Stanisław Szwed nie miałby szans na mandat. Dzięki niekwestionowanemu sukcesowi PiS w całym kraju, minister może jeszcze liczyć na wyjazd do Brukseli. Nie wiadomo jeszcze czy mandat przypadnie regionalnemu liderowi Wiosny. Gdyby mandaty przyznawano bezpośrednio głosami mieszkańców, Łukasz Kohut już byłby europosłem. Metoda D'Hondta znacznie tę układankę komplikuje. Oficjalne wyniki mają być znane dopiero ok. 13:00.