Ksiądz Rafał Cudok oskarżył biskupa Andrzeja Czaję i kanclerza kurii opolskiej o seksualne propozycje i groźby. Kuria Opolska odpiera zarzuty, twierdząc, że to Cudok sfabrykował dowody. Podobnego zdania jest prokuratura. Poseł Maciej Kopiec zwrócił się do Zbigniewa Ziobry o interwencję w tej sprawie, która trwa od 2018 roku.
W 2018 roku ówczesny proboszcz parafii w Chałupkach (powiat raciborski) ksiądz Rafał Cudok miał wyjechać do pracy we Włoszech. W ostatniej chwili biskup Andrzej Czaja miał odwołać jego wyjazd. Według Kurii Opolskiej powodem były skargi parafian z Chałupek. Zaś według księdza Cudoka, powodem była jego odmowa, gdy otrzymał propozycję intymnego spotkania w kurii.
Były już proboszcz parafii w Chałupkach poinformował o tajemniczych telefonach i wiadomościach e-mail. Otrzymywał groźby od osoby, która nazywała siebie "księdzem Wojtkiem". Z nagrań i wiadomości wynika, że ktoś z Kurii Opolskiej miał grozić Cudokowi policją oraz prokuraturą, zaznaczając, że kuria ma wpływy w instytucjach. Według księdza autorem pogróżek był kanclerz kurii - ks. Wojciech Lippa.
Kuria Opolska stwierdziła, że ks. Rafał Cudok kłamie. Sprawą zajęła się prokuratura w Opolu, która stanęła po stronie biskupa i kanclerza. Według jej ustaleń, to ksiądz Cudok wraz ze znajomym podszywali się pod hierarchów kościoła i sfabrykowali "dowody".
Byłemu proboszczowi pomagają posłowie z Lewicy: Joanna Scheuring-Wielgus oraz Maciej Kopiec. Pomogli mu uzyskać ekspertyzę biegłej od fonoskopii. Według Grażyny Góralewskiej-Łach głos z nagrania należy do kanclerza kurii, księdza Wojciecha Lippy.
Trudne do zrozumienia zachowanie ks. Rafała C., który jest księdzem naszej diecezji zawieszonym w czynnościach kapłańskich przyniosło gorzki owoc w postaci medialnych pomówień i bezpodstawnych oskarżeń wobec opolskiej kurii i mnie, Waszego biskupa (...) W związku z tym chcę Was zapewnić, że nic z tych rzeczy, o które jesteśmy pomawiani, nie miało i nie ma miejsca w naszej kurii i w Kościele Opolskim - napisał w lipcowym oświadczeniu biskup Andrzej Czaja, który według księdza Rafała Cudoka, chciał z nim intymnego spotkania.
Sprawa od dwóch lat nie jest rozwiązana. Podobne pogróżki dostać mieli także księża, którzy publiczne wsparli Cudoka, w tym ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, znany ze swojej walki z pedofilią w kościele.
Poseł Maciej Kopiec zwrócił się w tej sprawie do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.
Zgłaszam do Prokuratora Generalnego fakt przestępstwa powoływania się na wpływy w prokuraturach, podejrzenia korupcji oraz prawdopodobieństwo pomawiania oraz powoływania się na wpływy u Zbigniewa Ziobro, Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości oraz u Jarosława Kaczyńskiego, wicepremiera w rządzie Mateusza Morawieckiego - napisał Kopiec. Według zebranych dowodów i nagrań, osoba znana jako ksiądz Wojtek miała powoływać się na wpływy w policji i prokuraturze, aby zastraszyć księdza Cudoka.
W związku z powyższym liczę na to, że Prokurator Generalny w obronie niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości podejmie odpowiednie działania - skomentował poseł Lewicy.