Zadziwiające historie. Henryka Krzywonos, która zagłosowała za podwyższeniem uposażeń dla siebie i innych urzędników teraz przeprasza, po czym usuwa wpis. Nie chce już przepraszać, czy uznała, że wplątanie w całą historię Donalda Tuska to za dużo?
"W związku z burzą związaną z piątkowymi głosowaniami w sprawie podniesienia wynagrodzeń informuję, że głosowałam >>za<< dlatego, że taka była rekomendacja klubu" - można było przeczytać na jej profilu.
"Jednak skoro większość społeczeństwa uważa, że poseł na sejm ma zarabiać 80 proc. tego co zarabiał dwa lata temu, to ja się pod tym podpiszę i będę głosować za każdymi poprawkami zgłoszonymi przez Senat" - zapewniała Krzywonos.
To nie koniec wynurzeń posłanki PO. Najciekawszy jest chyba fragment, w którym odnosi się pani poseł do Donalda Tuska, tego samego, który apelował przed głosowaniem do opozycji: Opamiętajcie się!
Przyznaję także, że rzeczywiście nie jest to odpowiedni czas na podwyżki dla posłów i rządu, tak jak nie był odpowiednim czas dwa lata temu na obniżki o 20 proc. podczas hossy gospodarczej. Jednak w związku z olbrzymim spadkiem PKB w krajach Unii, apeluję także do szefa największej frakcji Unii Europejskiej - EPL Donalda Tuska o wystąpienie z projektem obniżenia o 20 proc. uposażenia europosłów i władz Unijnych. Przepraszam tych zawiedzionych”
napisała posłanka KO
By w jakiś czas później cały wpis usunąć.
Źródło: Onet.pl
Foto: PAP/Henryka Krzywonos- Strycharska FB