WZZ "Sierpień 80" napisał kolejny w ostatnim czasie list do premiera Mateusza Morawieckiego. Tym razem prosi o interwencje w sprawie kopalni zespolonej Polskiej Grupy Górniczej - KWK „ROW” (Ruch „Jankowice”, Ruch „Chwałowice”, Ruch „Rydułtowy” i Ruch „Marcel”). Chodzi o zwały węgla i możliwość zatrzymania wydobycia. Związkowcy ostrzegają, że w przypadku braku działań rządu wyjdą na ulice i zablokują dostawy węgla z zagranicy.
W liście czytamy: Organizacje oddziałowe Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” działające w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni zespolonej KWK „ROW” (Ruch „Jankowice”, Ruch „Chwałowice”, Ruch „Rydułtowy” i Ruch „Marcel”) domagają się od Premiera Mateusza Morawieckiego oraz od Wicepremiera - Ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina natychmiastowych i zdecydowanych działań w związku z katastrofalną sytuacją zespolonej Kopalni Węgla Kamiennego „ROW”. Na zwałach kopalni zalega tak dużo węgla, że wkrótce wydobycie na tychże kopalniach trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowe. Sytuacja budzi słuszne niepokoje wśród załóg górniczych, które gotowe są blokować przejścia graniczne, aby chronić swoje miejsca pracy i nie dopuścić do masowego importu obcego węgla, głównie z Rosji - pisze WZZ "Sierpień 80".
Według związkowców, za niedługo we wszystkich placówkach ROW-u zabraknie miejsca na zalegający węgiel - zwałach kopalni „Jankowice” leży ponad 260 tysięcy ton węgla, podczas gdy całkowita pojemność tych zwałów wynosi niewiele ponad 300 tys. Na zwałach kopalni „Rydułtowy” leży ok. 20 tys. ton, a pojemność tych zwałów to nieco ponad 50 tysięcy ton i przy dziennej produkcji 8 tys. ton, która w całości idzie na zwały, kopalnia za kilka dni stanie. Podobna jest sytuacja w innych kopalniach „ROW” („Chwałowice” przeszło 100 tys. ton przy pojemności 160 tys.), a także innych kopalniach PGG jak np. w kopalni „Ziemowit”, na zwałach której leży ponad 500 tys ton. węgla! - wylicza związek.
W liście do premiera WZZ "Sierpień 80" grozi, że jeżeli górnicy pójdą na przymusowe postojowe, to postąpią podobnie jak za rządów Donalda Tuska. Oznacza to tyle, że wyjdą na ulice i zablokują dostawy węgla z zagranicy.

