Piątek to trzęsienie ziemi w Platformie Obywatelskiej. Michał Gramatyka oznajmił nagle, że przechodzi do Polski 2050 Szymona Hołowni. Budka, Chęciński, Saługa stracili właśnie przyjaciela.
Postanowiłem dołączyć do koła parlamentarnego Polska 2050. Wierzę w nową, lepszą politykę. Przekonuje mnie myślenie takim dalekim horyzontem. Zawsze mnie to zresztą przekonywało - powiedział w piątek pod budynkiem Sejmu Michał Gramatyka w obecności Szymona Hołowni. W ten sposób ogłosił swoje wielkie przejście do Polski 2050. A jeszcze trzy dni temu Wojciech Saługa udostępniał jego tweety.
Jak teraz może czuć się śląska Platforma Obywatelska, która (przynajmniej na razie) nadal rozdaje karty w całej partii? Szef Borys Budka, Wojciech Saługa czy prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński chyba są w szoku. Zdradził ich bliski współpracownik, a może i nawet przyjaciel.
I to w jakim momencie? Dzień przed Radą Krajową PO. gdy w tle toczy się wewnętrzna walka o pozycję przywódcy partii. Nie należy chyba dodawać słabych wyników w sondażach i rosnącej przewagi Polski 2050.
Michał Gramatyka był członkiem sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która pierwotnie miała walczyć z Hołownią w wyborach prezydenckich. Należał też do sztabu Rafała Trzaskowskiego. Najpierw mówił, że to Kidawa-Błońska jest idealnym wyborem na prezydenta tego kraju. Potem powtarzał to samo w kontekście Trzaskowskiego. O Hołowni nie wspominał. Co więcej, miał nadzieję, że to lider Polski 2050 wesprze Trzaskowskiego w drugiej turze, o czym wspominał w naszym studiu. Wielokrotnie chwalił też Borysa Budkę. Co się zmieniło w tej sprawie?
Być może Michał Gramatyka stracił wiarę w PO. Może obawia się możliwego powrotu Donalda Tuska? Albo Rafała Trzaskowskiego? A może ktoś mu powiedział, że koniec Budki to też koniec dla niego?
"Wstyd" - napisał jego (chyba już były) kolega Chęciński.
"Naprawdę nas nie szanuje" - skomentowała Kidawa-Błońska, którą Gramatyka wspierał w ubiegłym roku.
Poseł z Tychów postawił wszystko na jedną kartę. Czy słusznie? To zweryfikuje boisko, którym w polityce są wybory. Gramatyka otrzymał mandat posła zdobywając niecałe 10 tysięcy głosów w okręgu nr 31. Koalicja Obywatelska zdobyła w tym okręgu 174 683 głosów. Jeżeli matematyka nie kłamie, wynik Michała Gramatyki to 5,5 procent wszystkich głosów KO w centrum Górnego Śląska. Niewiele, chociaż wystarczyło, żeby wejść pierwszy raz w życiu do Sejmu. Czy taką samą szansę może dać mu Szymon Hołownia? Na razie Gramatyka musi żyć z łatką zdrajcy. Zapewne szybko ją straci, bo w polskiej polityce zdrady nie są niczym nadzwyczajnym.