Konflikt o numery na koszulkach we francuskim futbolu. Powodem Messi i Milik

Messimilik

Redakcja

12 sierpnia 2021

Arkadiusz Milik z Tychów od stycznia gra we francuskim Olympique Marsylia. Został wypożyczony na okres półtora roku z Napoli, z opcją wykupu. Reprezentant Polski gra w Ligue 1 z numerem 19, chociaż chciał koszulkę z numerem 99.

Nie pozwoliły jednak na to władze francuskiej najwyższej klasy rozgrywkowej. Niektóre numery są przypisane wyłącznie np. bramkarzom lub w ogóle nieakceptowane. Podobny problem miał wcześniej Mario Balotelli, któremu władze ligi nie pozwoliły wybrać numeru 45.

Okazuje się, że we francuskiej piłce są równi i równiejsi. Leo Messi pierwszy raz w swojej zawodowej karierze zmienił klub i podpisał kontrakt z Paris Saint-Germain. W Paryżu będzie grał z numerem 30... na co musiała pozwolić liga. I taką zgodę Messi i PSG otrzymali (numer 30 we Francji jest zarezerwowany dla bramkarzy, wcześniej w PSG ten numer miał m.in. polski golkiper Marcin Bułka). Podobny wyjątek Ligue 1 zrobiło dla Gianluigiego Donnarummy - włoski bramkarz wybrał numer 50, na co również musiał otrzymać zgodę.

Temat numeracji koszulek wzbudził gorącą dyskusję m.in. wśród francuskich dziennikarzy sportowych. TVP Sport cytuje m.in. Alexandre Jacuin z "La Provence", który na Twitterze porównał sprawę Milika i Messiego: Jeśli Messi może nosić numer 30, normalnie zabroniony dla graczy z pola, to dlaczego Milik nie może odzyskać swojego szczęśliwego numeru 99? 

Ligue 1 odmawia Marsylii noszenia przez Milika numeru 99, a wcześniej Balotellemu numeru 45. Za to akceptuje 50 dla Donnarummy oraz 30 dla Messiego - napisała francuska strona FOOTBALL-TIME na Twitterze.

 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3