Kolejny akt oskarżenia przeciwko podejrzanym o handel dopalaczami na terenie Zawiercia

65 541749

Redakcja

21 października 2020

Prokuratura skierowała do sądu kolejny akt oskarżenia przeciwko podejrzanym o handel dopalaczami na terenie Zawiercia. W wyniku zażycia substancji przez nich sprzedawanych zmarły cztery osoby – dowiedziała się PAP.

Postępowanie w tej sprawie prowadził Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Częstochowie. Prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące przestępczej działalności Marcina I., Krystiana J., Daniela N., Damiana P. i Jerzego G. Wszystkim zarzuca się m.in. handel dopalaczami oraz kilkanaście innych przestępstw.

Prokurator zarzucił oskarżonym popełnienie przestępstw, polegających na uczestniczeniu w obrocie znacznymi ilościami dopalaczy, udzielaniu nieodpłatnym, sprzedaży i posiadaniu dopalaczy
podał w środę Dział Prasowy Prokuratury Krajowej. Dopalacze miały być nabywane przez oskarżonych m.in. za pośrednictwem zagranicznych stron internetowych.

"Kolejne zarzuty dotyczą sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu konkretnych osób" – poinformowała prokuratura. Jeden z oskarżonych odpowie także za nieumyślne doprowadzenie do śmierci jednej osoby.

W toku śledztwa prokuratura ustaliła, że na terenie Zawiercia i okolic doszło do czterech zgonów w wyniku zażycia dopalaczy, zakupionych u oskarżonych, co potwierdziły to m.in. badania toksykologiczne zwłok. Kolejnych osiem osób uległo zatruciu i były hospitalizowane.

PK podała w środę, że wobec dwóch oskarżonych stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Oskarżonym grozi do 10, a w jednym przypadku nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

W lutym br. katowicka prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec powiązanych z tą sprawą Dariusza W., Dagmary L., Moniki N. i jej kuzyna Bartosza M.

Według śledczych, czworo oskarżonych mogło zacząć działać w Zawierciu latem 2018 roku. Monika N. i Dagmara L. zajmowały się sprzedażą dopalaczy.

Z handlu tymi substancjami uczyniły sobie stałe źródło dochodu. Sprzedaż prowadziły przeważnie wśród bliższych i dalszych znajomych, wspomagając się wzajemnie w tym procederze. Miały ustaloną cenę sprzedaży na 20 złotych za tzw. indywidualną porcję konsumencką, której wielkość wynosiła od 0,2 do 0,4 grama. Porcja taka pozwalała na odurzenie dwóch osób
informowała PK.

Monika N. część dopalaczy sprzedawała za pośrednictwem spokrewnionego z nią Bartosza M. Z kolei Dariusz W. miał być dostawcą niebezpiecznych środków.

W marcu 2019 roku stacja TVN w programie "Uwaga" wyemitowała cykl reportaży o handlu dopalaczami na terenie Zawiercia. "Wypowiadające się w tych programach osoby wskazywały, że dwie mieszkanki Zawiercia sprzedają dopalacze, które zawierają substancje trujące, i których zażycie mogło doprowadzić do śmierci co najmniej kilkunastu osób" – informowała na początku roku rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

W programie wyemitowano również nakręcony telefonem komórkowym film, w którym mężczyzna, jak potem ustalono – podejrzany Dariusz W., otwiera reklamówkę wypełnioną dopalaczami, spakowanymi do mniejszych foliowych worków, mówiąc między innymi: "to jest śmierć!". Jak ustalono, torba zawierała kilka rodzajów nowych substancji psychoaktywnych w łącznej ilości od dwóch do trzech kilogramów
podawała wówczas prokuratura. (PAP)

Foto: KPP w Zawierciu

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3