W niedzielę, 23 marca, zakończył się sezon Tauron Ligi Hokeja Kobiet, a finałowe starcie dostarczyło kibicom ogromnych emocji. W trzecim, decydującym meczu o złoto bytomianki stoczyły zacięty pojedynek z Kojotkami Naprzód Janów. Wynik? Minimalne, ale jakże cenne 1:0 dla Polonii! Dzięki temu triumfowi Polonia Bytom sięgnęła po swój 14. tytuł mistrzyń Polski i dziesiąty złoty medal z rzędu, potwierdzając swoją absolutną dominację w kobiecym hokeju.
W sobotę, 22 marca to hokeistki z Katowic sprawiły niespodziankę na Lodowisku im. Braci Nikodemowiczów pokonując bytomianki 4:2 i doprowadzając tym samym do remisu 1-1 w rywalizacji o tytuł mistrzowski. W niedzielę, 23 marca w decydującym meczu bytomska drużyna pokonała po bardzo zaciętej walce Kojotki Naprzód Janów Katowice 1:0 i triumfowała w serii do dwóch zwycięstw 2-1. Zwycięskiego gola strzeliła niesamowita Karolina Późniewska.
Liderką drużyny niezmiennie przez cały sezon była kapitan reprezentacji Polski Karolina Późniewska – nie tylko najlepsza zawodniczka w historii polskiego hokeja, ale również sportowa inspiracja dla młodszych hokeistek. Jej przywództwo na lodzie i poza nim, doświadczenie, hokejowa inteligencja oraz pasja do gry, są nieocenioną wartością dla całego teamu.
Za sterami mistrzowskiej drużyny niezmiennie stoi trener Andrzej Secemski – postać doskonale znana w polskim hokeju, który od lat konsekwentnie buduje potęgę żeńskiej drużyny Polonii. To właśnie jego spokój, wiedza i umiejętność pracy zarówno z doświadczonymi zawodniczkami, jak i wprowadzania kolejnych pokoleń młodych hokeistek do zespołu, tworzą atmosferę, w której potencjał każdej jednostki jest maksymalnie rozwijany.
Droga do finału
Zawodniczki Polonii Bytom przez cały sezon udowadniały, że zasługują na miano faworytek. Pewnie wygrały sezon zasadniczy, a następnie równie imponująco poradziły sobie w fazie play-off. W ćwierćfinale bytomskie hokeistki rozbiły UKH Białe Jastrzębie, zdobywając łącznie 55 bramek w dwóch meczach. W półfinale zmierzyły się z drużyną SKKH Atomówki GKS Tychy, ponownie pokazując swoją siłę – wygrywając 9:1 na wyjeździe i 13:0 u siebie.
Z kolei Kojotki Naprzód Janów miały trudniejszą drogę do finału. W półfinale stoczyły trzy zacięte mecze z GKS Stoczniowcem Gdańsk, ostatecznie wygrywając serię 2-1 i meldując się w wielkim finale.