31 maja na al. Legionów bytomscy strażnicy miejscy udzielili pomocy zmagającej się z problemami psychicznymi kobiecie, która próbowała popełnić samobójstwo, rzucając się pod koła nadjeżdżających samochodów. To kolejna próba samobójcza w mieście w ciągu ostatnich kilku dni.
Kobieta była agresywna - nie było z nią logicznego kontaktu. Powtarzała, że chce popełnić samobójstwo, dlatego do czasu przyjazdu karetki pogotowia i policji, strażnicy miejscy próbowali zatrzymać kobietę w samochodzie straży miejskiej.
W związku z tym, że kobieta próbowała się okaleczyć, usiłując wybić szybę, strażnicy miejscy zastosowali środek przymusu bezpośredniego - kajdanki.
Kobieta w eskorcie policji została przewieziona do szpitala, gdzie udzielono jej pomocy.
Zaledwie kilka dni temu (28 maja) dzięki szybkiej reakcji bytomskich policjantów nie doszło do tragedii. Mundurowi odwiedli inną młodą kobietę od skoku z wiaduktu.
W czwartek przed północą bytomscy policjanci zostali zaalarmowani o stojącej na wiadukcie kobiecie, której zamiary wyraźnie wskazywały, że chce z niego skoczyć. Informację przekazały dyżurnemu osoby, które były świadkami zdarzenia. Mundurowi szybko dotarli na ulicę Wrocławską. Na miejscu zaczęli rozmawiać z 37-latką. Policjanci ostatecznie odwrócili jej uwagę, przecięli dzielącą ich siatkę i powstrzymali kobietę. Uratowana bytomianka została przekazana pod opiekę lekarzy, a następnie przewieziona do szpitala-infomowała wówczas bytomska Policja.
Źródło: UM Bytom/KMP w Bytomiu