"Nie skupiamy się tylko na psach i kotach. W naszym domu schronienie znajdują również świnki morskie czy króliki" - mówi Alicja Jędrzejewska z Nikiszowego Domu Tymczasowego.
Nikiszowy Dom Tymczasowy działa od kilku lat i od początku świadczył pomoc dla innych organizacji. Pomysł na nazwę i stworzenie strony na Facebooku zrodził się spontanicznie. A celem jest rozpowszechnienie pomocy porzucanym zwierzętom.
Pomagamy zarówno indywidualnie, zwierzętom znalezionym, odłowionym, jak i innym Organizacjom które szukają bardziej domowej opieki dla podopiecznych ze schronisk. Mamy duże doświadczenie w pomocy zwierzętom przewlekle chorym, starszym, straumatyzowanym. Nie skupiamy się tylko na psach i kotach, w naszym domu schronienie znajdują również świnki morskie czy króliki.”
Alicja Jędrzejewska, Nikiszowy Dom Tymczasowy
Pojawiają się zgłoszenia różnej treści - od tych które są najbardziej irytują: "Nie chce już mojego psa/kota proszę znaleźć mu nowy dom", po dramatyczne relacje o zwierzętach po wypadkach, pogryzieniach, chorych czy pobitych przez ludzi. Często przypadki dotyczą kotów w ciąży oraz porzuconych kociąt. Ogłoszenia są z Katowic, ale nie tylko. Czasami zwierzęta przyjeżdżały z opiekunami kilkaset kilometrów, np. z Podlasia, ponieważ nikt inny nie chciał im pomóc.
Spotykamy się z różnymi opiniami, jednak pomoc zwierzętom przykuwa co raz większą uwagę ludzi i budzi co raz cieplejsze uczucia. Co raz rzadziej słyszymy że jesteśmy "świrami" - choć i takie opinie się pojawiały. Mamy ogromne wsparcie w naszych stałych darczyńcach, ale pojawiają się też osoby nowe które trafiły na Nas w sieci. Stale staramy się promować nasze działania. Cieszymy się np ze współpracy z lokalną społecznością Nikiszowca. Nasze zasięgi są co raz większe, o czym świadczą dość sprawne adopcje oraz zwierzęta wyadoptowywane w różne strony Polski.”
Alicja Jędrzejewska, Nikiszowy Dom Tymczasowy
Ich działalność jest charytatywna. Opiera się na darowiznach i pracy miłośników zwierząt.
Jesteśmy osobami aktywnymi zawodowo, cała pomoc w Stowarzyszeniu odbywa się kiedy już opuszczamy biuro, lub przed wyjściem z domu. Mamy codziennie do nakarmienia kilkanaście lub kilkadziesiąt zwierząt, wielu z nich podajemy leki o różnych porach dniach.”
Alicja Jędrzejewska, Nikiszowy Dom Tymczasowy
Psy są wyprowadzane 3-4 razy dziennie. Kilka razy w tygodniu, lub czasami nawet codziennie. Kiedy sytuacja tego wymaga, odwiedzane są także gabinety weterynaryjne.
Dodatkowo udzielamy się w grupach karmicielskich i pomagamy w odwożeniu kotów na kastracje miejskie. W wolnym czasie przeprowadzamy wizyty przedadopcyjne, celem zweryfikowania warunków w potencjalnych nowych domach dla zwierząt. Nie prowadzimy wolontariatu, nie przewidujemy również naboru w najbliższym czasie. Być może sytuacja uległa by zmianie gdybyśmy mogli pozwolić sobie na lokal zewnętrzny, poza naszym domem gdzie mogłyby przebywać np. koty.”
Alicja Jędrzejewska, Nikiszowy Dom Tymczasowy
Na ten moment Nikiszowy Dom Tymczasowy nie ma na to środków.