W mediach społecznościowych pojawił się profil o nazwie "Koci Smakosz - rodzinna masarnia Gawędzcy", który opublikował swoją rzekomą ofertę sprzedaży mięsa z kota. Wpis ma setki udostępnień, tysiące komentarzy i redakcji. Napisała na ten temat część mediów. Okazało się to tzw. fake newsem.
Najpierw na profilu "Masarni Gawędzcy" opublikowano taką odpowiedź:
By następnie ponownie twierdzić, że chodzi o mięso z kota i, pod gwiazdkami, dodać tę informację:
Napisaliśmy do twórców profilu, czy uważają, że rozsiewanie fałszywych informacji jest dobrym sposobem na kampanię społeczną? Nie odnieśli się do zarzutu publikacji "fake newsów".
Jak najbardziej ,moze Pan napisać , ze jesteśmy przeciwko wykorzystywaniu zwierząt. Z racji tego ,ze wszystkie zwierzęta posiadają ośrodkowy układ nerwowy uważamy ,ze nie powinnismy powodować cierpienia zarówno kotów jak i świń, kur czy krów! Na stronie dostępny jest link ,który wyjaśnia cała akcje. Pod ostatnim postem również znajduje się informacja z wyjaśnieniem
- napisali twórcy (pisownia oryginalna).
Kim są autorzy fake newsów? Twierdzą, że są "nieformalną grupą wegan". O ile znów nie kłamią...