Spacerowała po torowisku w oczekiwaniu na nadjeżdżający pociąg i twierdziła, że zamierza odjechać „donikąd”. Na szczęście ktoś dostrzegł kobietę i na od razu zareagował.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę, po godzinie 12.00. Kiedy oficer dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie o kobiecie spacerującej po torowisku błyskawicznie na miejsce wysłał patrol. Dzielnicowi - asp.szt. Michał Ciechomski wraz z mł.asp. Witoldem Lisiakiem szybko dotarli na dworzec kolejowy, gdzie przy jednym z peronów zlokalizowali kobietę.
Jak się okazało zdesperowana 49-latka miała zamiar rzucić się pod nadjeżdżający pociąg i dlatego jeszcze chwilę wcześniej przechadzała się po torach. Kobieta twierdziła, że nie radzi sobie z problemami życiowymi i dlatego chce odjechać „donikąd”.
Policjanci do czasu przybycia karetki pogotowia zajęli się załamaną mieszkanką Żor, która ostatecznie została przetransportowana do szpitala i przekazana pod opiekę specjalistów.
źródło: KMP Żory