Do odwołania zamknięty został szpital w Katowicach Murckach. Powodem jest zarażenie koronawirusem personelu oraz lekarzy i pielęgniarek pracujących w placówce.
Na teraz potwierdzono ok. 25 przypadków osób zarażonych, w tym kilkunastu pracowników placówki. Nadal jednak trwają kolejne testy liczącej 300 pracowników załogi szpitala. Część personelu, u którego wykryto koronawirusa została odesłana na kwarantannę. Na szczęście jak wynika z informacji przekazanych przez szpital wśród osób zakażonych nie ma ciężkich przypadków. W związku z wykryciem wirusa wstrzymane są wszystkie przyjęcia oraz zawieszona jest działalność wszystkich oddziałów.
Cały czas spływają do nas nowe wyniki. Pierwszy potwierdzony przypadek mieliśmy u osoby z personelu, ale nie wiemy, czy to jedyne źródło zakażenia, współpracujemy w tym zakresie z sanepidem i próbujemy ustalić, co było źródłem – mówi Krzysztof Zaczek, prezes zarządu Szpitala Murcki.
W związku z obowiązkową kwarantanną, placówka będzie nieczynna przez minimum 14 dni. Na teraz komunikat mówi o zamknięciu szpital "do odwołania". Pierwszy przypadek wirusa w szpitalu w Katowicach-Murckach został zdiagnozowany pierwszego maja.
Przypomnijmy, że w niedzielę informowaliśmy o zamknięciu tamtejszej parafii, po wykryciu koronawirusa u miejscowego proboszcza.
Źródło: dziennikzachodni.pl/własne