O pierwszej w nocy mieszkańcy ulicy Panewnickiej powiadomili policję, że z mieszkania, w którym często odbywają się libacje, dochodzą głośne krzyki. Okazało się, że trwa tam... poród, a uczestnicy imprezy spanikowali i zupełnie nie potrafili poradzić sobie z sytuacją.
W nocy dyżurny odebrał zgłoszenie z ulicy Panewnickiej w Katowicach. W jednym z mieszkań miała odbywać się libacja, a jej uczestnicy głośno krzyczeli.
Po przyjeździe na miejsce policjanci stwierdzili, że w pokoju trwa właśnie akcja porodowa, a mężczyźni, spożywający w mieszkaniu alkohol, byli przerażeni sytuacją.
Nie było podstaw by rodzącą badać pod kątem stanu trzeźwości, ratownicy odbierali poród, a policjanci... świecili latarkami i w ten sposób ułatwiali prace służbom medycznym. W mieszkaniu nie było bowiem energii elektrycznej, a był to przecież środek nocy.”
Agnieszka Żyłka, KMP w Katowicach
Ostatecznie ratownicy przewieźli kobietę i dziecko do szpitala.